Dziś jest 16.02.2019

Imieniny obchodzą Danuta, Julianna, Daniel, Bernard

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Oktoberfest z niewłaściwego punktu patrzenia

Autor: oddajcie@o2.pl

Data publikacji: 23.10.2015 23:56

Liczba odwiedzin: 795

Tagi: oktoberfest poswojemu

to co rodzi uśmiech na twarzy, którego nie zastąpi rękaw tatuaży

Po co nie jechać do kraju Bismarka ?

O naszych zachodnich sąsiadach istnieje pewna prawda podpowiadająca niezdecydowanemu ominąć wakacyjną rozpustę właśnie za Odrą. Otóż Polacy mają typowy niesmak, który jak się później okazuje – banalnie jest przełamać, wystarczy szczyptę srebrników europejskich aby w subtelny sposób zapomnieć o obowiązującym historycznym zakazie, ale pieniądz przecież ulotnym jest! Zapatrujemy się na Niemców, jak na przysłowiowych „niemców”, i nakazujemy samym sobie nie formułować na nowo i nie rozwikływać stereotypowego Szkopa. Nie staramy się samodzielnie zbudować w sobie krytyka – , który widzi świat ogólnie nieogólnie, więc szczególnie prawdziwie-bo jest badaczem, dłubie w słynnym stogu z siana. Roztropność nakazywała by nasłuchiwać pojękiwań historycznego bełkotu, który zmienia się co dekada, tak jak nota bene zmieniamy się my, przynajmniej teoretycznie i w skali mikro, bo nie sposób przecież nakazać krowom latać, gdy te ledwo potrafią mówić. Sumiennie podchodzimy do wzorca zachodnich sąsiadów, ale jeszcze staranniej dbamy o nasz narodowy wizerunek zamknięty w jednym ciele robota fizycznego. Tak, fizyko-euro-przynętę, tak jesteśmy kojarzeni w Saksońskich czy Brandenburskich domach. Nie świadczy to o nas w żadnym stopniu źle, bo przecież ktoś musi pracować ciężko! Padło na nas, bo my w ramach niezliczonej wdzięczności za eurodary skłonni jesteśmy do pieczołowitości do jakiej nie dosięgnęlibyśmy w Polsce. Tam wkładamy ogrom zastępów energii i dbałości, stajemy się objuczeni w słynne to słowo Ordnung, jak gdyby kąpiele w Łabie miały czarujący wpływ na łagodzenie obyczajów, a sama obecność w Kraju Zielonego Prądu inspirowała nas do bycia lepszym, bo zachodnim europejczykiem. Mówią o nas, jak o cyborgach choć to oni przodują w rozwoju technologii, mówią o nas pracusie, choć to ich PKB marynuje najwięcej rolmopsów, mówią o nas zarobkiewicze, choć to oni zmontowali amerykańską Pensylwanię. My nie dbamy o jedność, dbamy o ład w portfelu, by wyżywić łakome potomstwo, które teraz w Polsce do szkoły zmuszone jest przemycać „Złote Misie”, bo zabronili sprzedaży. Uśmiechamy się ładnie, pracujemy zaradnie, a rozmawiamy bezradnie. Liczą się dobre chęci, to budżetem kręci!

Kwestie rozdymanych relacji UZNAM, że mamy już niejako za sobą. Co skłoniło mnie do rozdrażnienia tematu zawiłości historyczno-politycznych? My ludzie ze wschodu, Słowianie, nie bagatelizujemy tego co otacza nas, a tym bardziej co otaczało naszych dziadów. Nie jest łatwo ominąć minutę ciszy pierwszego Września, chyba że temperatura wewnątrz sali gimnastycznej spowodowała odwodnienie, a to następnie ciała zgaszenie, choćby na chwile i starczy. Dobrze, historia historią, ale my tworzymy nowy świat, nową historie, najpiękniejszą, najckliwszą, najrozmaitszą ale nie tak brutalną, zupełnie nie. Współczesność, która do podłych należy, zmusza nas do bezustannej gonitwy za lepszym i ciekawszym ja. Reklamujemy się, obawiamy się o wizerunek, który pozytywny lub inny w cztery minuty obiegnie cały świat. Pokazujemy jacy to jesteśmy współcześni i np. przez to jak nasi koledzy przepłacamy za wstrętny jarmuż. Mianujemy się obieżyświatem, zajadając sushi i popijając zieloną herbatę. Są wielkie możliwości, za niewielkie kosztowności, robimy więc rzeczy które dawniej opiewały za abstrakcyjne lub co najmniej luksusowe. Bywamy wszędzie tam, gdzie rzadko bywa słońce, nawet bez wychodzenia z domu. Sięgamy dalej w odległy świat, który kurczy się z dnia na dzień i to nie przez powód bycia geoidą. Zapraszani i rozpraszani przez tryliony przeróżnych ofert wycieczkowych, wiodących do ciepłych krajów, nawet ze strzelaniną w hotelu w cenie. Wybieramy te najleniwsze, to beztroskie droczenie się z piaskiem w oku i płukanie ust po myciu zębów wodą z butelki co zdrowia nie odbiera jak lokalna kranówa. Kto to lubi ten mówi i fru na niezbadane śródziemnomorskie wysypiska turystów. Tam nie trzeba być ani zaradnym, ani rozgarniętym, tam jest się pchanym, ale zorganizowanym. Jest w tym modelu wycieczek coś wyjątkowego a i owszem, ale wróćmy do tematu. Wspominam o nadmorskich kurortach, które koją spracowane mięśnie, kości, często też i serca, nie po to, żeby przypomnieć, że ten twór jest dalej w grze, ale wręcz przeciwnie. Chcę zaciekawić państwa niezbadane pożądanie -krajem bratnim- Niemcy. A dlaczego bratnim? Może dlatego, że wielu z nas ma tam kogoś, kogo nazwać można bratem, bratankiem, czy też brata siostrą co ją poniosło. Nie trzeba przecież zawsze mierzyć wysoko, a raczej nisko – w południową półkule. Oceania i św. Helena muszą zostać w grafiku, ale może na potem. Teraz sprawdźmy czym jest Niemiecki kraj, czy znajdziemy w nim dusze, odnajdziemy spokój a może nauczymy się nowych pijackich przyśpiewek? Takie pytania zadawałem sobie przed wrześniową podróżą. Prost!

Pomysł powstał w banalny wręcz sposób. To była środa, przez wielu zabawnie kolorowana jako –teraz to już z górki. Wczesno-wiosenne posiedzenie z krajanami gdzieś na Podlaskiej wsi. Miłe uściski na powitanie, odkapslowane i stało się – pukamy do bram niebios. Nuta chmielowej goryczy przedarła się przez pochylnie krtani, rysując tym samym oczywisty efekt na ludzkiej twarzy, mistyczną rozkosz. Piana opasała niezadbany wąsik, a tłusta plama ze zniecierpliwionej dłoni otuliła serdecznie prowizoryczny, harcerski kufel, niczym frytkownica głodną frytkę. No właśnie – cel podróży narysował się sam – zgłębić, lub może pogłębić problematykę ( nie problem !) piwa. Dostąpić zaszczytu i uzyskać choć część wiedzy i zrozumienia dla tej kunsztownej operacji jaką jest browarnictwo. Zwykła ludzka ciekawość, tak jak ten zwykły wiosenny dzień, nic ponadprogramowego. Narosło pytanie, gdzie i kiedy? Odpowiedz natoczyła się na język tak jak ten złoty musujący błogostan, który wtacza się namiętnie przez żołądek – do serca. Przypadła mi do gustu, bez większych wynurzeń i udziwnień – Oktoberfest. To słowo tłumaczy i pilotuje. Podaje informacje – kiedy i gdzie- pytania zostały rozdarte w tak oczywisty sposób.

Byłem, wypiłem, euro utopiłem.

Powiadają , iż Niemcy są kolebką kultury browarniczej . Sprostałem temu zagadnieniu i znalazłem najprostszą z odpowiedzi. Polak pijący poranną „turecką kawę” niszczy sobie trzewia, gdy tymczasem Włoch siorbiący ostentacyjnie swe czarujące upadłe Espresso uchodzi za kulturalny niebanał. Polak realizujący któreś ze swoich najskrytszych pragnień pijąc jedno z niepieniących się „góralskich” piw gdzieś na skraju, na ławce, w okolicach dziewiątej przed południem zostaje nieładnie nazwany… a jeszcze nieładniej skazany. Natomiast Niemiec, tłoczący równie niegęste piwko, na zbieżnym tle np. w Poczdamie – nie jest żadnym pomazańcem zza czerwonej linii w brulionie, a częścią KULTURY. Ot anegdota. Nie chciałbym żeby stanowiła tłumaczenie, lub motyw do „porannej śmietany”, a prędzej ciekawostkę „kulturową”.

Oktoberfest, oczywiście ten najprawdziwszy, oryginalny – tylko w Monachium . Analizując internety, błyskawicznie rośnie obraz tych nietuzinkowych i nieobliczalnych piwnych dożynek. Apetyt rośnie w miarę przeglądania biuletynów transparentnie i wiernie opowiadających jak niezapomnianą przygodą jest udział w Monachijskim, żywiołowym obyczaju. Jako łakomczuch, starannie przygotowałem się do tego wypadu. Narysowałem mapę, wyznaczyłem ciekawsze miejsca, rozeznałem się nieco w okolicy, żeby będąc na tam, móc jak zwykle czerpać to co dał nam świat. Przede wszystkim chciałem poznać choć część profilu typowego rozbawionego bawarskiego Niemca, nie zrozumieć, a podpatrzeć, dociec prawdy i jeśli osiągalne, złamać stereotyp. Dopiero na miejscu okazało się, że internet jest nie zawsze dobrym panem. Podpowiedział mi, że zderzę się z tradycją, że zwariuje na punkcie kobiet z pogłębionym niezamaskowanym dekoltem wzorujących się na poprzedniczkach z przed prawie 200 lat. Miałem dołączyć do rozpijanych jodłujących śpiewaków w brawurowo dobranych strojach i złączony w krystalicznej miłości do jęczmienia, chmielu i drożdży rozbijać kolejne kufle niczym Zagłoba o głowę. Zakleszczyć wspólnie ramiona, miotać po sali jak każe obyczaj. Tupać głośno, bekać głośniej, cieszyć oczy zastawionymi stołami i pseudo-jodłować w wniebogłosy! Reklama zamordowała prawdę najdotkliwiej. Owszem, dosięgnąłem szczypty „kultury”, miotało też i przebierańców w zielonych szelkach i spodenkach nad kolano. Ale w taką piwną twórczość, oczy, można zaopatrzyć na większości polskich juwenalii. Tam też są namioty i szatan w kuflu, tam też nie ma już trawy, mimo że jest regularnie wzbogacana o substancje odżywcze, czy niestrawioną zapiekankę. Pijackie bulgotanie po polsku przypomina nieco nieznajomy mi język niemiecki, więc chyba atmosferę budują ci sami ludzie! W Monachium nad chodnikiem panują rzesze turystów z różnych części świata, zgłodniałe widoków z tych samych stron www, które widziałem ja. Ale stosownie do miejsca i chwili upojony człowiek odnajduje wspólny język z tą niekończącą się wierzą Babel.

Podszedłem do „oryginalnego Okroberfest” co to niby jest ikoną całych dożynek niebywale krytycznie. Czuje, że jeśli chodzi o Festyn w Monachium, to tak należało to opisać. Chce również podkreślić jeden z najistotniejszych wątków. W czasie tej celebry, litrowe, trzeźwe i zwietrzałe piwo, (nie) kusi ceną prawie 11 euro, gdy tymczasem w Kauflandzie tym samym kosztem nasycimy bagażnik dwoma skrzynkami lokalnego piwa pod kapslem. Tradycja tradycją, ale zdrowy rozsądek podpowiada mi, żeby w przyszłym roku spotkać się z innym Oktoberfest w innym miejscu, gdzie aż kipi Bawarskim taktem. Komercje zostawmy dla turystów z dalekiego Wschodu. PROST!

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 2454

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 2555

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 7459

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4153

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 4955

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 4485

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 4024

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 3364

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 2935

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 2805

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 2951

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 2461

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 10291

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 14821

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3309

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 16374

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze