Dziś jest 14.07.2020

Imieniny obchodzą Marcelin, Ulryk, Bonawentura, Damian

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Czad jest czad!

Autor: Katarzyna Klimuk

Data publikacji: 18.06.2012 13:12

Liczba odwiedzin: 6013

Tagi: afryka, czad, ndjamena, relacje, staż zadanie 1, katarzyna klimuk

Sama nazwa intryguje i zachęca do odwiedzenia.... mnie zachęciła! Zawsze wiedziałam, ze „poznawanie” i zwiedzanie to dwa odrębne tematy. Jeśli wybierasz się do Czadu to zwiedzanie, wyprawy na safari, ekstremalne sporty takie jak wspinaczka czy skoki na bungee będą stały otworem. Lokalne biura turystyczne wręcz bija się o klientów spragnionych dzikich przepraw przez pustynie.

Z natury jestem bojaźliwą pasjonatka ekstremalnych sportów, ale w Czadzie wybrałam poznawanie. Poznawanie ludzi, kultury i ich sposobu na życie. To tu po raz pierwszy spróbowałam mięsa z wielbłąda, pieczoną szarańcze i żabie udka, do których nigdy nie byłam przekonana. Już wiem jak całuje wielbłąd, a słomiany kapelusz nie jest najlepsza ochrona przy 50ºC w słońcu.


Lecę do Czadu!

Z nowo poznanymi znajomymi
 
Z nowo poznanymi znajomymi
fot. Katarzyna Klimuk

Czad to nie tak prosta sprawa jak się może wydawać. Już na samym początku planowania podroży do Republiki Czadu miałam duże problemy ze znalezieniem przewodników i informacji. Jedyny opublikowany przewodnik Lonely Planet “Africa” opisuje ten kraj jako pełen niebezpieczeństw, rebeliantów, korupcji, gdzie za wszystko „ biały człowiek” płaci podwójnie. Do tego wysokie ryzyko zachorowania na choroby tropikalne w tym malarie powinno wystarczająco zniechęcić do odwiedzenia miejsca jakim jest Czad.

Od samego początku spotykałam się z brakiem wiedzy na temat mapy świata, ignorancja i przerażeniem ze strony najbliższych i znajomych. Pytania takie jak: Po co tam jedziesz ? Gdzie jest Czad? Czy tam jest cywilizacja ? Czy jest bezpiecznie? Były na porządku dziennym. A „ poinformowane” osoby perfekcyjnie uświadomiły mnie co się ze mną stanie po przybyciu do tego kraju. Nabyłam wiedzę o kradzieżach, porwaniach, gwałtach, irracjonalnych zachowaniach społeczeństwa Czadyjskiego i o częstych inscenizacjach „ wyciągania” wnętrzności przez lokalnych szamanów. Jednak moja radość poznania kraju była dużo większa od stereotypowych wierzeń.

Lot z Paryża do N'djameny trwał piec godzin, piec godzin umilał mi air france darmowymi drinkami które złagodziły lekkie zdenerwowanie. Stewardesa poinformowała nas ze niedługo będziemy lądować, wyjrzałam przez okno ujrzałam kilka migających światełek, pomyślałam, dziesiąta wieczór, Czadyjczycy chodzą wcześnie spać. Jak się później okazało, problem energetyki jest dość duży, większość rodzin nie ma prądu, jeśli ma to są to prywatne agregatory prądu. Państwo włącza i wyłącza prąd bez uprzedzenia.

Po wylądowaniu w stolicy - N'djamenie, powiew gorącego powietrza uformował ogromny uśmiech na mojej twarzy, który pozostawał aż do końca mojej wyprawy. Lotnisko w stolicy odbiega wyglądem, wielkością i obsługą lotniskom europejskim. Ale nie spodziewałam się zbyt wiele. Chudy, wysoki policjant poprosił mnie o moja wizę której nie posiadałam. Ratowało mnie zaproszenie, które umożliwiło mi pozostanie na terenie Czadu przez 24 godziny. Następnego dnia po uiszczeniu opłaty wizowej w moim paszporcie pojawiła się żółta karteczka z napisem wiza.

Pierwsze wrażenia: tłum, brud i hałas. Drugie: szerokie uśmiechy, dużo przytulania, taniec i śpiew. Czadyjczycy zdają się ciągle w ruchu, ale nigdzie nie pędzą. Gotują, kiedy są głodni, w kościele spędzają trzy godziny, choć materialne marzenia nie są im obce. Biedę można odczuć na każdym kroku, nie raz miejscowe dzieci pytały się, nie o pieniądze, nie o słodycze tylko o to czy zabiorę je ze sobą z powrotem. Trudne pytania z trudniejsza odpowiedzią. Ludzie są ciągle uśmiechnięci, życzliwi i pogodni pod maska zmagań i zmartwień.

Zwiedzając miasto mój uśmiech powodowali muzułmanie, którzy w swoim zwyczaju „załatwiają się” gdzie jest miejsce...muzułmanie kucają na ulicy z konewkami w reku. O co chodzi? Co oni robią ? Nigdy bym nie wpadła na to, ze tam gdzie król chodzi piechota, muzułmanin w Czadzie nie. Ludzie nie korzystają z przywilejów toalet i idąc na łatwizna załatwia się na chodniku. Trzeba to zobaczyć na własne oczy bo to jest rytuał z jednej strony bardzo piękny bo precyzyjnie wykonywany. Temat toalet w Czadzie krążył wokół mnie cały czas… Pewnego cudownego wieczoru kiedy to znajomi postanowili pokazać mi jak się bawią wieczorami, poszliśmy do lokalnej dyskoteki. Wszystko wyglądało jak z tragicznego filmu. Niezadaszone pomieszczenie z parkietem na środku, z tylu bar, który znajdował się za kratami. Pełno kelnerów przemieszczających się bardzo powoli (Czadyjczycy maja na wszystko czas ) w jednakowych niebieskich koszulkach od UNICEF-u. Cóż za ironia pomyślałam. Czy szef tej lokalnej imprezy napadł na transport UNICEF-u ? Było naprawdę świetnie, mimo iż byłam jedyna białą na imprezie wszyscy starali się abym czuła się swobodnie, przetańczyłam cala noc. Wyznanie, kultura nie maja znaczenia dla nikogo gdy się tańczy.

Czad jest czad!
 
Czad jest czad!
fot. Żródło: http://monsieurf.typepad.com/mon_weblog/2006/07/lhorreur_de_lex.html

W pewnym momencie postanowiłam skorzystać z toalety. Stojąc przed wejściem, zastanawiałam się dlaczego kobiety wchodzą i wychodzą a ja jak głupia stoję pod drzwiami. Pewnie maja więcej niż jedna toaletę w środku. Pomyślałam. Głupia ja. Gdy weszłam do środka nie wiedziałam którędy uciekać, moja biała twarz zrobiła się jeszcze bledsza z przerażenia, nie mogłam uwierzyć moim europejskim ocza co się dzieje. Male pomieszczenie na środku mała dziura a dokoła tej dziury kucało około 8 dziewczyn. Nie, nie... To jest nie możliwe... Ale pod presja matki natury nie można uciec …Cóż miałam zrobić? Dołączyłam do kółeczka. Dziura towarzyszyła mi aż do końca pobytu w Czadzie.

Przed wyjazdem do Czadu dostałam jasne instrukcje nie zbliżania się do placu prezydenckiego w szczególności w nocy gdzie żołnierze strzelają bez ostrzeżenia. Faktycznie pałac prezydenta obstawiony jest co 5 metrów przez uzbrojonych w kałasznikowy. żołnierzy stojących na baczność przez 24 godziny. Robi wrażenie. Robiąc wyścigi motocyklowe wokół placu prezydenta w środku nocy z rękoma w gorze gdy ciepły wiatr rozwiewał mi włosy, zapomniałam o ostrzeżeniach... nie strzelali.

Piaskiem w oczy

Aby zrozumieć Czad należy wiedzieć, iż kraj został boleśnie dotknięty przez konflikty zbrojne, klimat, ubogie zasoby naturalne, brak dostępu do morza, brak infrastruktury dotkliwie wpłynęły na powstanie słabej gospodarki. Historia tego kraju począwszy od uzyskania niepodległości w 1960r. był areną ciągłych konfliktów politycznych, przejawiających się w przewrotach wojskowych i obiektem ingerencji obcych państw, ale przede wszystkim miejscem konfliktu zbrojnego na tle religijnym pomiędzy muzułmanami a chrześcijanami.

Przez 30 lat, od uzyskania niepodległości władza w Czadzie była sprawowana przez wojsko albo przez system jednopartyjny. Równolegle rozgrywały się wojny między muzułmańskimi arabami z północy a chrześcijanami i czarnoskórymi afrykańskimi animistami z południa. Kilkakrotnie interweniowały zbrojnie Libia i Francja, ale nie osiągnęły swoich celów. W 1987r. zadeklarowano, zawieszenie broni. Czad , mimo głoszonej neutralności, prowadzi politykę prozachodnią, jest członkiem Wspólnej Organizacji Afrykańsko-Malgaskiej i Maurycjańskiej. Obecna sytuacja polityczna jest zdecydowanie lepsza niż w przeszłości, ale konflikt narodowościowo-religijny nadal oczekuje na swoje sprawiedliwe rozwiązanie, złowieszczo grożąc wybuchem nowej wojny domowej. Czad potrzebuje pomocy innych państw, ale muszą to być partnerzy, którzy będą dążyli do pokoju i niesienia pomocy, a nie uganiali się za doraźnymi zyskami politycznymi, które w ostateczności prowadzą do wojny lub na niej pasożytują.

Każdy przewodnik powie jedno „Czadu nie jest krajem turystycznym” , aby wybrać się na zorganizowana wycieczkę do tego kraju napotkamy się z problemem jako biurem turystycznym – w Polsce i w Czadzie. W Polsce żadne z biur turystycznych nie oferuje nam wycieczek do Czadu. A w Czadzie miedzy innymi, dwa biura turystyczne N'djemana tours i safa voyages et tourisme oferują wycieczki tylko wewnątrz kraju. Do tego dochodzi jeszcze masa przepisów, zakazów i nakazów do których trzeba się ustosunkować. Jednym z zakazów jest „zakaz fotografowania bez pozwolenia”.

Na pozwolenie czeka się około dwóch tygodni, ale raczej ministerstwo wystawia zezwolenie bez jakichkolwiek problemów.
Ja, mimo zakazu i braku pozwolenia postanowiłam zachowywać się po „ludzku” i np. na placu prezydenta w N'djamenie po opłaceniu ( 5 euro) stróżującego żołnierza mogłam do woli robić zdjęcia w biały dzień. Prawda jest, iż ludzie zwłaszcza w mieście nie są pozytywnie nastawieni do fotografowania. Większość oczekuje zapytania, zapłaty a dużo starsi Czadyjczycy wierzą w odebrana dusze przez zrobione zdjęcie.

Rodzina jako największa wartość

W Czadzie nie obowiązują specjalne zasady jeśli chodzi o savoir-vivre. Szczególnie ceniony jest szacunek dla starszych, skromność i powściągliwość w życiu publicznym. Członkowie niektórych grup są szczególnie wrażliwi na zniewagi i łatwo ich obrazić.

Kobiety w Czadzie intrygowały mnie od samego początku, patrzyłam na nie z podziwem i wyrazem szacunku. Widziałam kobiety, które szły około 10-15 km po wodę, a na plecach z precyzja i idealna równowagą trzymały niemowlę, śmiejąc się i gestykulując. Potrafiły przejść ta sama trasę nawet kilka razy dziennie!!
Mimo tego, iż kobiety nie maja wysokiego statusu społecznego są kręgosłupem każdej czadyjskiej rodziny. To one przygotowują posiłki i wychowują dzieci.

Z nowo poznanymi znajomymi
 
Z nowo poznanymi znajomymi
fot. Katarzyna Klimuk

Szanse edukacyjne dla dziewcząt są ograniczone, głównie z powodu tradycji. Taka sama jest ilość chłopców i dziewczynek w szkołach podstawowych, ale już odsetek dziewcząt uczestniczących w gimnazjum jest bardzo niski, głównie z powodu wczesnego małżeństwa. Mimo iż prawo zabrania kontaktów seksualnych z dziewczyną w wieku poniżej czternastego roku życia, prawo to jest rzadko egzekwowane, a rodziny organizują małżeństwa dla dziewcząt w wieku od jedenastego roku życia lub dwunastego, czasem na siłę, dla korzyści finansowych ( przeważnie kobiety są wydawane za jedna kozę lub wielbłąda w zależności od tego jak „piękna” jest przyszła zona. U mnie licytacja zakończyła się na jednym ośle ).

Jak już wcześniej napisałam wychowanie młodszych dzieci leży w gestii matki i najbliższych krewnych; rola ojca zwiększa się dopiero w starszym wieku. Ważnym elementem wychowania dla wszystkich mieszkańców Czadu jest socjalizacja dzieci najpierw w obrębie rodziny, a następnie grupy etnicznej, która odbywa się między innymi przez rytuał inicjacji. Większość Czadyjczyków posiada wyraźne blizny na twarzy, najczęściej na czole, na policzkach i klatce piersiowej. Skaryfikacje powstają podczas obrzędów inicjacyjnych, a wzór nacięć oznacza przynależność do poszczególnych plemion. Oprócz nacięć, na twarzy często spotkać można tatuaże. Czadyjczycy nie chętnie chcą opowiadać o szczegółach inicjacji, jest to coś bardzo osobistego.

Rozmawiałam z Paulinem Perstonem prezenterem radiowym narodowego radia w N'djamenie o jego stosunku do blizn na twarzy i jego historii inicjacji. Perston w wieku 8 lat wraz z innymi chłopcami został wysłany do buszu na 3 miesiące, gdzie pod okiem „ nauczyciela” uczył się jak stać się mężczyzna. Uczony był nowych języków, tradycyjnych tańców, posługiwania się bronią. Uczył się jak przetrwać bez opieki matki i ojca. Zapytany czy jego dzieci będą w przyszłości przechodzić inicjacje, odpowiedział ze nie. Uwaza iż inicjacja jest nie potrzebna i jako młody chłopiec nie wspomina tego wydarzenia pozytywnie. U kobiet inicjacja wygląda podobnie jeśli chodzi o nacinanie twarzy do tego w niektórych plemionach praktykowane jest nacinanie łechtaczki i posypywanie ostra przyprawa.

Dzieci zazwyczaj pozostają zależne od swoich rodzin co najmniej do dwudziestego roku życia. Honor jest jedna z rzeczy, które posiadają wszystkie rodziny. Dlatego społeczny sukces chłopca i dobre wykształcenie dziewczyny zapewnia dumę dla całej rodziny.
Za rodzinę bierze odpowiedzialność każdy młodzieniec który jest zdolny do pracy. Musi zapewnić wsparcie finansowe, moralne i zrobić wszystko, aby pomóc. Rodzina nie ogranicza się do ojca, matki, siostry i brata. Jeśli młodzieniec jest jedyna osoba pracująca w rodzinie, ma na utrzymaniu nie tylko swoich rodziców ale i wujków i kuzynostwo.

W N'djemanie poznałam Nestora, który jest wykładowca w szkole mechanicznej dla chłopców. Jego zona pracuje jako pielęgniarka w szpitalu, a ich dwójka dzieci opiekują się kuzyni i ciotki. Nestor ma na utrzymaniu około 15 osobowa rodzinę. Marzy o otworzeniu własnego warsztatu samochodowego. Sam nie ukrywał ze będzie ciężko odłożyć jakiekolwiek pieniądze przy tak dużej ilości domowników. Solidarność rodzina ma tutaj bardzo duże znaczenie.

Tutaj wydaje się, ze słońce nie zasypia, a diabeł wybrał to miejsce na całoroczne wakacje. W Czadzie gorąco jest przez cały rok. Gorąco to mało powiedziane, jest piekielnie gorąco i duszno. Kraj leży w strefie klimatu zwrotnikowego kontynentalnego skrajnie suchego na północy oraz podrównikowego suchego na południu. Temperatury w maju przekraczają 50ºC w cieniu ! Słonce jako symbol dnia jest nie do zniesienia między majem a lipcem. Zbiera żniwa uprawne a także żniwa w ludziach. Problem zachorowań na zapalenie opon mózgowych jest bardzo wysoki.

Najodpowiedniejsza pora na podroż to od października do stycznia gdzie temperatury utrzymują się pomiędzy 15-20ºC w nocy a w dzień dochodzą do 30ºCcieniu. Dla mieszkańców Czadu te temperatury są bardzo niskie. W tym czasie w wioskach ludzie zbierają się przy chatach i rozpalają ogniska przy których opowiadane są całonocne historie o przodkach i czasach kolonializmu.

Wydawać się może to śmieszne, ale większość ludzi uważa się za alergików zimna, ponieważ ich skora staje się blada i sucha. I tu przydały by się reklamy balsamów nawilżających :)

W czerwcu zaczyna się pora deszczowa i trwa do końca września. Pora deszczowa przynosi radość dla mieszkańców wsi i stanowi ogromny problem dla miast. N'djemana mimo iż jest stolica ma poważny problem z urbanizacja i kanalizacja. W czasie deszczu cale dzielnice tona w błocie, deszczówka zostaje w domach co powoduje świetne legowisko komarów – ciepło i wilgotno. Najczęściej ofiarami malarii staja się dzieci i kobiety w ciąży.

Czad to miejsce, które trzeba poczuć aby poznać


Marche po polsku bazar to miejsce niesamowite pełne magicznych kolorów i niesamowitych zapachów. W N'Djamenie na „centrale marche” zapach pieczonego mięsa i ostrych przypraw wyczuwalny jest już z daleka. Różnorodność towarów leżących na matach lub bezpośrednio na ziemi jest niesamowita. Przechadzając się wąskimi uliczkami pomiędzy straganami, a raczej ich namiastką, możemy natknąć się na kobiety sprzedające lokalny przysmak, czyli prażoną szarańczę. Mimo delikatnego obrzydzenia spróbowałam i pokochałam, według moich kubków smakowych, szarańcza przypomina w smaku delikatnie przypalone frytki, ale z lokalna czerwona przyprawa nadaje wyrazisty smak.

Przemieszczając się dalej, powinniśmy patrzeć pod nogi aby nie wpaść w kałuże błota lub koziego lajna. Niecodziennym widokiem były dla mnie kobiety siedzące całymi dniami sprzedające suszone pomidory, czosnek, cebulę, arbuzy, banany, mango, suszone kwiaty malwy z który robi się sok a przy tym karmiące piersią bez skrepowania niemowlaki. Wszystko dzieje się bardzo szybko, wszyscy krzyczą jest gwar a widok białej osoby nadal jest nie lada widowiskiem i okazja do zarobienia. Nie trudno tu usłyszeć okrzyki : nasara ( biała) i Sarkozy ( który nie cieszy się zbyt dużą popularnością ). Zastanawiające jest to iż na bazarze nie znajdziemy żadnych afrykańskich pamiątek.

Co do masek i innych atrakcyjnych pamiątek, to niestety możemy być zaskoczeni. Próżno szukać tu afrykańskich masek lub posążków bóstw domowego ogniska. W Czadzie, państwie w większości muzułmańskim są one nieosiągalne. Wszędzie królują towary z napisem... Made in China. Albo Made in Nigeria. Z braku konkurencji na rynku, sprzedawcy bardzo często wystawiają swoje „zagraniczne” produkty w zawyżonych cenach. Jeśli chodzi o pamiątki to dużej konkurencji w wyborze nie ma, dla tego niekiedy możemy dopatrzyć się jedyne regionalne arcydzieła to różnego rodzaju noże, baty, przybory kuchenne,miski i kosze wykonywane ręcznie na miejscu.

Szarańcza

Smażona szarańcza. Fot, Katarzyna Klimuk



Jeśli mowa o jedzeniu to opowiem tu o mojej wizycie W Bongor gdzie zwiedzałam okoliczny szpital dla chorych na HIV i szkole prowadzonej przez Polskie siostry zakonne. Szpital i szkoła zrobiły na mnie ogromne wrażenie, w szczególności dzieciaki w szkole, które mimo dnia wolnego( soboty) spędzały popołudnie w szkole. Większość z nich była w bibliotece a część z nich podzielona na grupy trzy osobowe rozwiązywała zadania matematyczne. Wyobraziłam sobie mnie i moich znajomych w sobotnie słoneczne popołudnie rozwiązujących zadania matematyczne...

Wracając do tematu, wraz z polskimi misjonarzami postanowiliśmy zjeść obiad w lokalnej restauracji. Wszystko wyglądało normalnie do czasu gdy kelner podszedł i spytał się czy już coś wybraliśmy. Ja wybrałam lokalna rybę, ktoś kurę, a jeszcze ktoś inny danie ze świni. Kelner zdenerwowany wykrzyczał coś w swoim lokalnym języku i poszedł. Po chwili wrócił z kucharzem, który zaprosił nas na zaplecze gdzie pokazał nam rybę, świnie i kurę wszystkie żywe i spytał. Proszę wybrać jedno wszystkiego naraz nie mogę zabić. Przełknęłam ślinę. Wybraliśmy kurę która wydawała nam się najszybsza opcja. Ku naszemu zdziwieniu kura była gotowa w 15 min... Wszystko świeże i zabijane na miejscu. Brakuje takich miejsc w Polsce …

Wracać do Czadu

Lata wojny i brak infrastruktury zachowały ten kraj z dala od turystów i dlatego jest miejscem dziewiczym jeszcze na odkrytym. Jest domem dla jednej z najbardziej spektakularnych obszarów pustynnych na świecie. Pustynia Sahara i Ennedi Tibesti górzyste tereny są pełne cudów. Kilka koczowniczych grup etnicznych nadal porusza się po terytoriach Czadu a w wielu wioskach można jeszcze odnaleźć smak przeszłości mitycznej Afryki. Architektura adobe rolników, którzy zamieszkują brzegi jeziora Czad i rzeki Logone pozostaje nieznana, ale jest naprawdę jedna z wielkiego bogactwa kulturowego Czadu. Przykładami są wsie Kotoko z stożkowatymi chatami w Massa i Musgum. Wart jest odwiedzenie Park Narodowy Zakuma który położony jest w wschodnim Czadzie. Znajduje się na niej duża liczba zwierząt (słonie, żyrafy, hipopotamy, lwy, gepardy, strusie, antylopy i duża liczba ciekawych ptaków) Jest to prawdziwy naturalny raj. Unia Europejska pomaga w zarządzaniu i ochronie Zakouma, ze względu na jego niestabilność. Bezecnym dziedzictwem ludzkości są góry Tibesti, gdzie w jaskiniach można oglądać ryciny i rysunki kultury subsaharyjskiej. Jezioro Czad to ostatni duży obszar wody, na pustyni Sahara. Buduma plemię, które zamieszkuje brzegi tego jeziora, nadal produkuje papirusowe kajaki z suchych łodyg, jak to miało miejsce w starożytnym Egipcie. Mimo niestabilności politycznej i negatywnych wpływów wojny w Darfurze w sąsiednim Sudanie, Czad ma wyraźną chęć unormowania jego sytuacji i zaczęcia pojawiania się na mentalnych mapach podróżników pełnych miłości do autentycznej Afryki.

Miałam ta możliwość odwiedzenia Czadu w czasie niesamowicie widocznego rozwoju. Kulturalnego i ekonomicznego. W samej stolicy budowane są szpitale, szkoły, polepsza się infrastruktura. Czad stoi na wyrazie widocznej granicy pomiędzy biedna przeszłością a rozwojowa przyszłością. Niesamowita postawa ludzi zmęczonych ciągłymi walkami doprowadziła ich do zmiany postaw społecznych. Młodzi ludzie dążą do rozwoju, wykształcenia, są ciekawi świata i pozbawieni stereotypów. Widzimy rozwój a zarazem pierwotność i naturalność o która tak trudno w dzisiejszych czasach... nawet na kontynencie afrykańskim. Czad jest wart odwiedzenia. W szczególności teraz kiedy jeszcze mam szanse zobaczyć ta pierwotność, naturalność. Ja wracam, wracam do Czadu wpisałam go na listę moich ulubionych miejsc.







  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • Następna »

Komentarze (4)

  • czik

    czik

    21.06.12, 17:30

    merci !is translator working ?

    Zgłoś

  • siri (gość)

    siri (gość)

    21.06.12, 02:24

    zajawkowe, spodobał mi się ten czad!

    Zgłoś

  • Zabb (gość)

    Zabb (gość)

    20.06.12, 18:48

    ça c'est interessant!vs avez tt mon soutien

    Zgłoś

  • lion  (gość)

    lion (gość)

    20.06.12, 01:51

    im impressed

    Zgłoś


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 3297

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 3295

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 8967

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4915

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 5775

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 5441

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 5208

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 4062

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 3956

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 3582

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 3717

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 3039

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 15160

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 23516

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3967

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 36066

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze