Dziś jest 15.12.2019

Imieniny obchodzą Nina, Celina, Krystiana, Cecylia

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Wyprawa szlakiem wulkanów – 3/4 sukcesu

Autor: Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Data publikacji: 26.11.2013 14:05

Liczba odwiedzin: 12805

Tagi: azja, gruzja, turcja, iran, relacje, góry, góry relacje z podróży

Planując wyprawę, której celem miało być zdobycie czterech pięciotysięczników mieliśmy świadomość, że napotkamy wiele trudności, jednak nie przypuszczaliśmy, że problemy zaczną się jeszcze przed wyjazdem.

Na szczycie Kazbeku
 
Na szczycie Kazbeku
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Podczas zawodów triathlonowych w Mrągowie jeden z nas skaleczył sobie stopę wychodząc z jeziora. Liczyliśmy, że po zdjęciu szwów stopa szybko się zregeneruje, ale gojenie przeciągało się, więc solidarnie postanowiliśmy przesunąć termin wyjazdu. W końcu stało się jasne, że na pierwszą górę zwyczajnie zabraknie czasu. Elbrus będzie musiał na nas poczekać przynajmniej do następnego sezonu.

Bilety kolejowe zostały zastąpione lotniczymi – ruszyliśmy do Gruzji.

Kazbek

Zaraz po wylądowaniu w Kutaisi ruszyliśmy marszrutką do Tbilisi, a stamtąd następną do Kazbegi. Kolejnego dnia rozbijaliśmy już namiot na wysokości 3000 m n.p.m. nad rzeką pod Kazbekiem. Aklimatyzacja rozpoczęta. Pogoda nas nie rozpieszczała, jednak często mieliśmy szczęście mogąc przeczekać największe opady w namiocie, a nie podczas marszu. Drugiego dnia, wśród lekkiej mgły, przecięliśmy lodowiec i dotarliśmy do stacji meteo. Nastroje w stacji nie były zbyt optymistyczne, większość ludzi planowała wycofanie się ze względu na złą pogodę. Byli jednak tacy jak my, którym zapas jedzenia, czasu i entuzjazmu jeszcze się nie wyczerpał – postanowiliśmy więc aklimatyzować się dalej i czekać. Następnego dnia zrobiliśmy wyjście w stronę plateau osiągając wysokość około
4300 m. Dalej mgła robiła się gęsta, a nasze organizmy nie były jeszcze przygotowane do swobodnego poruszania się na tej wysokości. Kolejny dzień spędziliśmy w stacji na 3600 m na regeneracji i oczekiwaniu na zmianę pogody. Następnego dnia byliśmy gotowi na atak. Ruszyliśmy z samego rana, o godzinie 4.30. Warunki były wspaniałe. Pierwszy raz wyjście na otwartą przestrzeń nie wiązało się z przyjęciem mocnego podmuchu wiatru. Widoczność – doskonała.

Kazbek, marsz po lodowcu
 
Kazbek, marsz po lodowcu
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Początkowo szliśmy w niezależnych grupach, widząc z przodu i z tyłu światełka pozostałych ludzi. Na plateau jednak niemal wszyscy szli razem wykorzystując obecność doświadczonego Portugalczyka. Pokrywa śnieżna była gruba i mocno zmrożona, więc nie było potrzeby wiązania się idąc lodowcem. Gdy droga robiła się coraz bardziej stroma, najpierw założyliśmy raki. Następnie, w miejscu, gdzie nachylenie zaczęło przypominać czarne trasy narciarskie, kijki zamieniliśmy na czekany. Ostatnie podejście było najbardziej eksponowane, więc niektórzy wiązali się tam liną, co nie było jednak konieczne ze względu na brak wiatru, mogącego utrudnić równowagę. Szczyt (5033 m n.p.m.) osiągnęliśmy około godziny 11.00. Wokół nas pięknie prezentowały się wierzchołki niższych gór przebijających się przez chmury. Po bezpiecznym zejściu mogliśmy mówić o pierwszym sukcesie wyprawy.

Droga do Turcji

W Tbilisi spotkaliśmy się z resztą naszej grupy. Po krótkim pobycie w tym ładnym mieście, ruszyliśmy irańskim autobusem relacji Tbilisi -Teheran w drogę do Turcji. Do Dogubayazit, ostatniego tureckiego miasta przed Iranem, gdzie byliśmy umówieni z przewodnikiem na wejście na Ararat, dotarliśmy na kilka dni przed planem. Dzięki temu mogliśmy jeszcze zrobić sobie wycieczkę nad Jezioro Van.

Jezioro Van, Turcja
 
Jezioro Van, Turcja
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Ararat

Wejścia na najwyższy szczyt Turcji są mocno skomercjalizowane – teoretycznie wymagane jest zdobycie pozwolenia oraz wynajęcie przewodnika. Nie próbowaliśmy obejść tych reguł, więc nie wiemy, czy wobec osób działających na własną rękę wyciągane są jakieś konsekwencje. Nasz przewodnik przewidywał wejście z dwoma noclegami w obozach na wysokości 3300 i 4200 metrów. Atak szczytowy odbywał się po dniu aklimatyzacyjnego podejścia do obozu drugiego i powrotu na nocleg do pierwszego.

Ararat
 
Ararat
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Ze względu na liczbę i różnorodność ludzi wynajmujących przewodników, Kurdowie wprowadzili zasadę stosunkowo (a naszym zdaniem wyjątkowo) wczesnego wyjścia na atak – godzinę 1.00 w nocy. Pogodę mieliśmy, jak na Ararat, nie najlepszą – wiał przenikliwy wiatr, a ponieważ jeszcze trwała noc, warunki były wyjątkowo niekomfortowe. Mimo to, bez większych problemów tuż po świcie osiągnęliśmy wysokość około 5000 m, gdzie zaczęła się strefa wiecznego śniegu. Założyliśmy raki. Na płaskowyżu pięknie rysował się ogromny cień Araratu. Do szczytu było coraz bliżej i już po chwili cieszyliśmy się ze zdobycia kolejnego pięciotysięcznika (5137 m.). Po około 30 minutach zaczęliśmy sprawne zejście. O 9.00 rano byliśmy już w obozie drugim, skąd po krótkiej drzemce ruszyliśmy do obozu pierwszego. Następnego dnia rano wróciliśmy do Dogubayazit.

Ararat
 
Ararat
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Droga do Iranu

Około 23.00 ruszyliśmy taksówką z Dogubayazit, żeby już po północy przekroczyć granicę z Iranem –chcieliśmy w pełni wykorzystać 18 dni wizy. Po irańskiej stronie dosiedliśmy się (nie do końca oficjalnie) do autobusu rejsowego. Pierwszą część podróży spędziliśmy na podłodze i dopiero w Tabrizie usiedliśmy w dużych, ekskluzywnych fotelach. W Teheranie pomógł nam poznany w autobusie Irańczyk, dzięki któremu na noc dotarliśmy już do stacji Polour pod Damavandem, która była naszym pierwszym obozem.

Isfahan, Iran
 
Isfahan, Iran
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Damavand

Przed wyjazdem do Iranu za najbardziej serdecznych, gościnnych i bezinteresownych ludzi uważaliśmy Gruzinów. W Iranie szybko zorientowaliśmy się, że Persowie znacznie ich wyprzedzają. Od każdej reguły są jednak wyjątki. Jednym z nich był młody gospodarz stacji Polour. Z radością wymieniał nam, jakie opłaty powinniśmy uiścić. Przy każdym targowaniu zawsze na koniec wracał do punktu wyjścia, zasłaniając się słabym angielskim. Przytrafiały mu się też pomyłki w obliczeniach – dziwnym trafem zawsze na naszą niekorzyść. Postanowiliśmy jak najszybciej ruszyć w górę. Pogoda i relacje osób schodzących na dół wróżyły niepowodzenie, ale my zapłaciliśmy już za pozwolenie. Naiwnie wierząc, że warunki się poprawią, wjechaliśmy samochodem do obozu drugiego i pieszo ruszyliśmy do trzeciego. Po Araracie byliśmy już zaaklimatyzowani, jedynie trochę sił brakowało. Na wysokości 4200 m, w obozie trzecim, poszliśmy szukać noclegu w nowo wybudowanym, kamiennym schronisku, ponieważ w celu odchudzenia bagaży sprzęt biwakowy zostawiliśmy w Polourze.

Miejsce znalazło się na podłodze. W nocy utwierdziliśmy się w słuszności naszej decyzji. Nad bazą przeszła gwałtowna burza śnieżna, a jeden z nas opowiadał potem Irańczykom o tym, co zaobserwował używając sformułowania „horizontal snow”. Z rana po śniegu udaliśmy się na rekonesans. Znajomy z Polski przesłał nam prognozę pogody: przed nami jeden dzień czekania, a potem okno pogodowe. Następnego dnia okazało się, że okno zaczęło się wcześniej. Siedząc w schronisku byliśmy przekonani, że okazja zdobycia szczytu przechodzi nam koło nosa. Mimo to kolejnego dnia wstaliśmy o 4.00 rano i po ciemku rozpoczęliśmy przygotowania do ataku. Wiatr wiał niesamowicie mocno.

Postanowiliśmy zaczekać do świtu. O świcie pogoda się odmieniła. Słońce i spokój. Ruszyliśmy w górę. Dość sprawnie dotarliśmy do miejsca, gdzie siarka dymiąca ze szczytowego krateru sprawiała, że niektórzy ludzie idący przed nami wracali „bez szczytu”. Mieliśmy szczęście – wiatr nie skierował dymu w naszą stronę.

Ostatnie podejście w ogóle nie przypominało tego, czego spodziewaliśmy się na pięciu tysiącach. Było tak ciepło, że szliśmy w samych polarach. Nigdzie nie było ślisko – raki okazały się zbyteczne. Około 12.30 stanęliśmy na wierzchołku (5610 m n.p.m.). Po zejściu do schroniska zrozumieliśmy, że gospodarz obozu Polour jest wyjątkiem wśród Irańczyków – w schronisku za nocleg, wynajem butli z palnikiem, obiad i napoje zapłaciliśmy śmiesznie mało. Po godzinnym odpoczynku zeszliśmy do obozu drugiego, a stamtąd zjechaliśmy samochodem do Polouru odebrać depozyt.

Damavand
 
Damavand
fot. Szlakiemwulkanow.blogspot.com

Iran

W Polourze gospodarz przywitał nas uśmiechem zapominając, że opłaciliśmy już jazdę samochodem. Zdziwił się, że mimo zapadającej nocy postanowiliśmy iść dalej i nie nocować u niego. Udało się nam złapać stopa i dojechaliśmy na pace do Teheranu. Następnie rozpoczęliśmy zwiedzanie. Okazało się, że zdobywanie Damavandu poszło nam sprawniej i dojechaliśmy nie tylko do Persepolis, ale też i nad Zatokę Perską. Perskiej gościnności nie zapomnimy nigdy.


Wyprawę można śledzić na blogu:

http://szlakiemwulkanow.blogspot.com/

Komentarze (7)

  • 17.12.13, 03:10

    Komentarz usunięty

  • 14.12.13, 07:24

    Komentarz usunięty

  • 12.12.13, 18:26

    Komentarz usunięty

  • 11.12.13, 02:39

    Komentarz usunięty

  • 09.12.13, 13:14

    Komentarz usunięty

  • 08.12.13, 02:28

    Komentarz usunięty

  • gielo (gość)

    gielo (gość)

    27.11.13, 15:57

    dobra robota :P

    Zgłoś


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 3010

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 3050

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 8316

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4701

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 5503

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 4957

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 4859

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 3872

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 3478

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 3378

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 3442

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 2887

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 12044

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 19376

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3782

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 21119

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze