Dziś jest 08.12.2019

Imieniny obchodzą Maria, Zenon, Boguwola, Narcyza

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Pamukkale to nie wszystko!

Autor: Paulina Dwużnik

Data publikacji: 16.06.2011 11:47

Liczba odwiedzin: 2941

Tagi: azja, turcja, pamukkale, alanya, antalya, karahayit, relacje, paulina dwużnik

Zmierzając na południe, zostawiliśmy za sobą tonącą w deszczowych nimbostratusach ojczyznę i już po chwili byliśmy na słonecznej tureckiej riwierze.

Pamukkale
Pamukkale. Fot. Cumhur Kahveci/sxc.hu

Tu dla odmiany na niebie nie było ani jednej chmurki. Jeśli ktoś nie musi, do Turcji lepiej nie wybierać się w środku lata, bo klimat może się okazać zbyt upalny, a jakiekolwiek oddalenie się od hotelowego basenu niemożliwe. Jak większość turystów wylądowaliśmy w Antalyi. Formalności trwały kilka minut, podczas których uiszczając opłatę za 30-dniową wizę turystyczną w wysokości 15 euro, zaliczyliśmy kolejny stempel w paszporcie.

Między Antalyą a Alanyą

Dalej, już autokarem, wyruszyliśmy wraz z naszym przewodnikiem do jednego z małych miasteczek zagubionych pomiędzy wielkomiejską Antalyą a modną i zawsze niemiłosiernie zatłoczoną Alanyą. W hotelu, ponieważ tym razem za radą znajomych globtroterów przybyliśmy na miejsce za pośrednictwem jednego z biur podróży, czekały na nas nie tylko przestronne pokoje i uśmiechnięta obsługa, ale i liczne (nie zdawaliśmy sobie wtedy jeszcze sprawy jak liczne!) atrakcje. Przedsiębiorczy właściciele hotelu niemal co wieczór przygotowywali bowiem dla nas a to występy wodnego baletu, a to inscenizacje tradycyjnych obrządków, czy muzykę na żywo. Nie wspominając już o wieczornych imprezach z wyjątkowo rozrywkowymi Rosjanami.

Uff! Nawet na plaży byliśmy wciąż w centrum uwagi. Dla niektórych może to się okazać męczące, szczególnie, że na każdym kroku natykamy się na tubylców, którzy nieustannie pytają: „Jak się masz?”, a w odpowiedzi na nasze: „Dobrze, dzięki. A ty?” mówią, poinstruowani zapewne przez naszych dowcipnych rodaków: „Zajebiście”. Turcy, przynajmniej ci w miastach, którzy mają częsty kontakt z turystami dobrze komunikują się po angielsku, bardzo szybko przechodzą na ty, chętnie gawędzą z każdym, opowiadając o sobie i zadając równie dużo pytań, z których pierwsze brzmi: „Skąd jesteś?”, a trzecie już: „Kiedy mogę do ciebie przyjechać?”. Ponadto wieczorami także na plaży, niemal co wieczór organizują imprezy przy ognisku, a w ciągu dnia na tej samej plaży często słychać donośne dźwięki muzyki disco, co nie pozostawia zbyt wiele miejsca na prawdziwy odpoczynek.

Mimo tego zainteresowania nami, a może właśnie z jego powodu, po kilku dniach imprez z żalem opuściliśmy to miejsce „w szczególności naszego hotelowego kucharza” i wyruszyliśmy w głąb lądu w poszukiwaniu innych wrażeń. Warto w tym miejscu nadmienić, że lokalna kuchnia to nie tylko kebab. Jadłospis turecki jest przebogaty i szczyci się nie tylko wyśmienitymi daniami mięsnymi i jarskimi, ale też oszałamiającą różnorodnością tak wymyślnych deserów, że codziennie można próbować czegoś nowego.

Niestety! Po powrocie do domu wszyscy stwierdziliśmy z przerażeniem, że zamiast jak zwykle na wakacjach schudnąć, każde z nas przybrało na wadze kilka kilogramów! Co nie oznacza wcale, że następnym razem odmówilibyśmy sobie tych wszystkich pyszności. Trzeba tylko uważać, żeby nie jeść potraw zbyt egzotycznych i nie próbować degustować wszystkiego jednego wieczoru.

Wracając do wyprawy, trzeba wspomnieć, że operatorzy naszego biura podróży za wszystkie fakultatywne wycieczki inkasowali zupełnie nieprzyzwoite marże. W związku z tym zdecydowaliśmy się na usługi jednego z lokalnych biur, co zawsze wiąże się z większym ryzykiem. Jako początkujący podróżnicy mieliśmy pewne obawy, ale w końcu raz się żyje. Szukaliśmy przygód, więc bez przygód się nie obyło.

Bawełniany zamek

Wybierając wyjazd do słynnego Pamukkale, zdawaliśmy sobie sprawę, że wyruszymy w góry. Nie mieliśmy jednak pojęcia, że trasę tę pokonamy zdani na łaskę i niełaskę bardzo pewnego siebie kierowcy wiekowego autokaru, który wszystkie serpentyny nad przepaściami gór Taurus pokonywał pochłonięty rozmową przez telefon komórkowy. W dodatku autokar sprawiał wrażenie, jakby od dawna nie uświadczył przeglądu i co pewien czas mieliśmy poważne wątpliwości, czy w ogóle dotrzemy na miejsce.

Na szczęście w drodze towarzyszył nam lokalny przewodnik znający swój kraj od podszewki. Mężczyzna skutecznie odwracał swoimi opowieściami naszą uwagę od stromych zboczy urwiska i nienaganną angielszczyzną obracał wszystko w żart. Z duszą na ramieniu, ale w jednym kawałku, po kilku godzinach dotarliśmy wreszcie do jednego z licznych hotelików u stóp góry Cőkelez.

Pamukkale, czyli „bawełniany zamek”
 
Pamukkale, czyli „bawełniany zamek”
fot. iStock.com

Stąd już mogliśmy dostrzec białe zbocza „bawełnianego zamku”, czyli właśnie Pamukkale. Z wycieczką na szczyt poczekaliśmy jednak do następnego ranka. W międzyczasie rozejrzeliśmy się trochę na miejscu i wraz naszymi towarzyszami podróży zrelaksowaliśmy w jednym z licznych termalnych basenów, co pozwoliło nam szybko zapomnieć o trudach przyjazdu tutaj. W dodatku wieczorem gospodarze uraczyli nas wspaniałą kolacją na świeżym powietrzu. W oczekiwaniu na atrakcje wieczoru sączyliśmy drinki. Lokalną specjalnością okazał się taniec brzucha urodziwych Turczynek oraz pokaz umiejętności równie urodziwego ogniomistrza.

Naprawdę gorąco zrobiło się jednak dopiero następnego ranka, kiedy znaleźliśmy się wreszcie na „bawełnianym” a właściwie wapiennym zboczu góry Cőkelez. Dopiero teraz poczuliśmy, że warto było poświęcić czas (i nerwy) na podróż do tego niezwykłego miejsca, które niewątpliwie jest cudem natury. Śnieżnobiałe wapienne tarasy tworzące liczne baseny termalnej wody wyglądają jak stopnie prowadzące na szczyt. W dodatku można się po nich dość swobodnie poruszać, pluskać w wodzie i robić niesamowite zdjęcia. Okoliczne wody termalne zawierają duże stężenia pierwiastków takich jak magnez czy mangan, które mają lecznicze właściwości. Dlatego już w czasach starożytnych przybywały tu pielgrzymki chorych szukających dla siebie ratunku. Wielu z nich nigdy nie wróciło do domów. Pewnie dlatego nekropolia w Pamukkale jest tak okazała i rozległa.

W pobliżu znajdują się także ruiny miasta Hierapolis z wartym, moim zdaniem, szczególnej uwagi, świetnie zachowanym teatrem rzymskim z II wieku. Gratka dla fanów historii dla nas okazała się także swoistym wehikułem czasu. Podczas gdy inni pluskali się w basenie Kleopatry w nadziei poprawy zdrowia i, podobno, urody, my z poświęceniem przemierzaliśmy ruiny, by choć przez chwilę poczuć ten starożytny klimat.

W drodze powrotnej, wciąż pod wrażeniem wapiennych tarasów, wstąpiliśmy do położonej nieopodal fabryki dywanów, w której za pomocą małej amatorskiej kamery namiętnie kręciliśmy dokumentalne odcinki serii pt: „Skąd się bierze jedwab?”, „Jak się tka dywany?” i „Jakie spektakularne efekty można tą mozolną pracą uzyskać?”. Oglądając później prezentowane nam wzory i słuchając długich opowieści, mogliśmy poczuć się się jak król Sobieski, któremu Turcy składają właśnie bogate dary, zachwalając swe wyroby. Niestety poznając ceny tych lokalnych dzieł sztuki, musieliśmy szybko wrócić na ziemię. Na szczęście w lokalnym sklepie z pamiątkami każdy mógł za kilka lir znaleźć coś dla siebie.

Na tureckim Dzikim Zachodzie

W dalszej drodze wstąpiliśmy jeszcze na chwilę do pobliskiej miejscowości Karahayit, gdzie można się naocznie przekonać, że lokalna woda także jest niezwykła. Pośrodku miasteczka stoi bowiem fontanna, na której przesycona związkami żelaza i siarki woda od lat pozostawia czerwono-złote nacieki. W tej miejscowości, która wygląda trochę jak zapomniany przez świat Dziki Zachód, po środku głównego placu wznosi się piękny meczet. W popołudniowych godzinach dostępny jest dla niewiernych, czyli dla nas. Choć wcale nie byliśmy pewni, czy to przypadkiem nasz przedsiębiorczy przewodnik nie uruchomił swoich znajomości, by zrekompensować nam wcześniejsze niewygody w trasie. Wcale nie musiał tego robić, bo pod wrażeniem tej cudownej okolicy i tak już dawno o nich zapomnieliśmy.

Wizyta w meczecie okazała się pouczająca, ponieważ nasz niezawodny przewodnik miał nieprawdopodobnie rozległą wiedzę, począwszy od znaczenia materiałów używanych przy budowie świątyni, a skończywszy na symbolice barw pokrywających ściany. Zostawiliśmy przed wejściem obuwie i nakryliśmy głowy (tzn. cześć żeńska grupy), usiedliśmy tak jak wszyscy – czyli na dywanie, jak zaklęci słuchaliśmy opowieści naszego tureckiego znajomego. Tego się nie da powtórzyć, to trzeba usłyszeć tam na miejscu i poczuć ten klimat, i tę kulturę jakże odmienną od naszej. Turcja jednak zdecydowanie różni się od Europy.

Turcja czeka!

Jeżeli podczas swoich wypraw w nieznane macie ochotę dotknąć zupełnie innego świata, szukacie różnorodnych krajobrazów, otwartych ludzi i urozmaiconej kuchni, Turcja czeka właśnie na was. Nie warto jednak jedynie wygrzewać się na plaży, na której pewnie i tak jest całodobowa dyskoteka. Ten kraj ma do zaoferowania bogactwo, o którym wam się nie śniło i z pewnością kulturę i cuda przyrody, których nie sposób minąć obojętnie, i do których chce się wracać. Nam udało się zobaczyć jedynie ułamek tego, co jeszcze chcielibyśmy tam zwiedzić. Po wizycie w tym kraju zawsze pozostaje niedosyt, ale chyba właśnie o to chodzi.

Komu w drogę, temu poradnik!

  • Na granicy

    Od 1 marca 2011 roku obowiązują nowe przepisy wizowe. Obywatele polscy przekraczający granicę turecką (na lotnisku po wylądowaniu w Turcji, na przejściach drogowych, kolejowych lub w portach) zakupują wizę wielokrotną, która uprawnia do pobytu łącznie do 90 dni w ciągu 180 dni jej ważności (licząc od daty pierwszego wjazdu). Koszt takiej wizy to 20 dolarów⁄15 euro. Paszport powinien być ważny na okres co najmniej miesięcy od daty wjazdu.

  • Waluta

    Walutą jest lira turecka (TRY). 1 lira = ok. 2 zł (0,5 euro; 0,65 dolara)

  • Kiedy jechać

    O sezonie w Turcji można mówić właściwie przez cały rok. Wszystko zależy od tego, jakiemu rodzajowi aktywności chcemy się poświęcić. Plażować najlepiej między początkiem maja a październikiem (sezon nad Morzem Śródziemnym i Egejskim zaczyna się właśnie w maju, temperatury przekraczają wtedy 25 stopni Celsjusza). Dobrą porą na zwiedzanie jest okres między marcem a majem oraz wrześniem i połową listopada.

  • Dobre rady

    Lepiej nie pić wody z niewiadomych źródeł. Tutejsza flora bakteryjna może was na kilka dni skierować na trasę łóżko-łazienka-łóżko. Najlepiej kupować oczywiście wodę mineralną, która kosztuje ok. 0,5 lira za butelkę (około złotówka). Żywność w Turcji generalnie jest bardzo tania. Warto wybrać się na lokalny targ i spróbować egzotycznych owoców, szczególnie, że sprzedawcy chętnie wszystkim częstują nie oczekując zapłaty za np. jedno mango. Jeśli już jednak decydujemy się na zakupy warto uważnie przeliczyć resztę, bo )szczególnie jeśli płacimy w obcych walutach). Turcy stosują czasami bardzo dowolny przelicznik, np. 1 lira może się okazać równa jednemu euro, choć w rzeczywistości warta jest połowę.

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Następna »

Komentarze (1)

  • nova (gość)

    nova (gość)

    09.02.12, 10:56

    Riwiera super! Bylam tam na przelomie lipca/sierpnia 2008 i upał byl nie do wytrzymania. Ale i tak było warto! pani tez trafila na taki skwar? Czy może wybrala pani lepszą porę, nie jak ja, środek wakacji?

    Zgłoś


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 3006

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 3045

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 8299

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4690

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 5491

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 4933

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 4845

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 3869

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 3460

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 3366

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 3431

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 2882

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 11923

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 19072

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3781

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 20624

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze