Dziś jest 24.02.2020

Imieniny obchodzą Maciej, Bogusz, Bogurad, Józefa

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Nieznany Wietnam

Autor: Tomasz Pakuła

Data publikacji: 09.02.2012 00:47

Liczba odwiedzin: 21487

Tagi: azja, wietnam, zatoka ha long, sajgon, hanoi, phu quoc, sa pa, hue, relacje, tomasz pakuła, zadanie 1

Z czym się kojarzy Wietnam? Z budkami i handlarzami na nieistniejącym już dziś Jarmarku Europa? Z „Czasem Apokalipsy” Francisa Coppoli i „Plutonem” Oliviera Stone’a? Ze skeczem kabaretu Ani Mru-Mru? Z komunizmem i tzw. trzecim światem? Trudnym językiem? Czy tak jest w istocie? Kiedy odkryłem niezwykły koloryt tego kraju w przyrodzie, ludziach i niezrównanej wietnamskiej kuchni, spojrzałem na niego innymi oczami.

Z południa na północ

Kiedy odkrywałem swój Wietnam nie było jeszcze bezpośrednich połączeń liniami LOT do tego kraju. Pierwszą ze swych podróży zacząłem w Sajgonie, by skończyć w Hanoi. Wszystko co zobaczyłem po drodze, przerosło moje oczekiwania. Dziś, choć mamy już komfortowe połączenie do Hanoi, warto pomyśleć nad nieco droższą opcją lądowania na północy i wracania z południa Wietnamu lub na odwrót. Ten kraj jest po prostu stworzony, by zwiedzać go w ten właśnie sposób.

Ha Long
 
Ha Long
fot. Tomasz Pakuła

Zaczynając od wschodniego wyniesienia Himalajów i barwnej kulturowymi mniejszościami północy, przechodzimy przez kilka stref klimatycznych zwiedzając po drodze wizytówkę Wietnamu – Zatokę Ha Long, przemawiającą wiekami historii dawną stolicę Hue, a kończąc na położonej na południowo-zachodnim krańcu rajskiej wyspie Phu Quoc.

Północne, środkowe i południowe rejony Wietnamu różnią się od siebie zwyczajami, kulinariami, krajobrazami i językiem. Podróżując po Wietnamie otrzymujemy więc mozaikę impresji, zaskakującą nas co krok.

Carpe diem

Wietnamczycy często wyglądają na mocno zajętych, ale na zadowolonych z tego, co przynosi dzień. Trzeba im przyznać, że choć zazwyczaj zdają się zachowywać pewien dystans, to jeśli świętują lub się bawią, to umieją się z tego cieszyć.

Sajgon mimo że jest 7-milionową metropolią, nie przytłacza jak europejskie stolice podobnych rozmiarów. I choć jest tłoczno, a w powietrzu nierzadko utrzymuje się zapach spalin, to aż chce się oddychać pełną piersią. Pełne kolorów i egzotycznych zapachów targowiska przyciągają klientów ułożonymi w staranne stosy owocami, świeżością warzyw i owoców morza. Małe uliczne restauracyjki kuszą działającymi na wyobraźnię aromatami, a ruch miejski, ze wszędobylskimi skuterami wciąga i prowadzi z jednej ulicy na drugą.

Usmiechnięty sprzedawca owoców, Sajgon
 
Usmiechnięty sprzedawca owoców, Sajgon
fot. Tomasz Pakuła

Kiedy już oswoiłem się z ulicznym gwarem miasta, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że panuje tu ogromna swoboda gospodarcza. Każdy tu prowadzi jakiś biznes i prowadzi go tak jak chce, niezależnie od tego czy ma sklep, jest rykszarzem, rozwozicielem lodu, czy prowadzi restaurację. A komunizm? Ostał się tylko w milczących pomnikach minionej epoki…

Krajobrazy

Podróżując po Wietnamie niejednokrotnie stałem oszołomiony pięknem scenerii, niezależnie czy były to bijące w oczy swą zielenią terasy ryżowe w Sa Pa, małe wodospady ukryte w dżungli niedaleko Nha Trang, czy widok ze szczytu jednej z dwóch tysięcy wysepek rozsianych po zatoce Ha Long.

Sa Pa
 
Sa Pa
fot. Tomasz Pakuła

Pamiętam jak zaledwie trzeciego dnia mojej przygody z Wietnamem, zaraz po wylądowaniu na wyspie Phu Quoc, poruszony urokiem palm chylących się nad plażą, zadzwoniłem do swoich bliskich mówiąc: „Tu jest tak pięknie! Muszę Was tu kiedyś zabrać”. Malownicze domki rybaków unoszące się na wodzie, smak ryby usmażonej tuż po złowieniu, woń roztartych ziaren pieprzu z tutejszych plantacji, to tylko mała część tego, co pozostało w mojej pamięci. Intensywnością wrażeń jakie zebrałem tu przez kilka dni, można by obdzielić cały miesiąc.

Wszystko uzupełnia piękno przyrody, często dzikiej i nieokiełznanej, kolorowej jak motyle w Sa Pa i zaskakującej jak gekon tac ke (gdy usłyszałem go po raz pierwszy w środku nocy, myślałem, że to jakiś żart odtwarzany z taśmy).

Jedz wszystko!

Kuchnia wietnamska to zapewne jeden z tych aspektów, który zaskoczy nas na samym początku. W karkołomnym połączeniu przez Hongkong, które stało się moim udziałem tylko dzięki nieporadności linii lotniczych, jeden ze stewardów – Filipińczyk imieniem Manuel – w żywej rozmowie poradził mi: „Tomek, jedz dosłownie wszystko. Wietnamczycy mają fantastyczne jedzenie”. Faktycznie: w wietnamskiej kuchni nie ma słabych punktów, i co więcej: ma ona niewiele wspólnego z „wietnamskimi” potrawami „dla białasów” sprzedawanymi u nas w popularnych budkach.

Tradycyjnie obiad wietnamski składa się z kilku dań – każde podawane w osobnych półmiskach i miseczkach: ryż, pożywna pełna smakołyków zupa, różnorako przygotowywane mięsa, ryba, krewetki i warzywa, a do tego dodatki: aromatyczny sos rybny, sól z pieprzem i sokiem cytrynowym, prażone ziemne orzeszki. Ma się to nijak do gulaszowych konsystencji w pięciu smakach.

Kuchnia wietnamska ma wiele do zaoferowania.
 
Kuchnia wietnamska ma wiele do zaoferowania.
fot. Tomasz Pakuła

W kuchni wietnamskiej znajdziemy wiele czosnku, imbiru, sosu rybnego, kolendry i trochę chili. Inaczej niż u nas smakują tu egzotyczne owoce, świeżo zerwane z drzew. Banany, limonki, mango choć mniejsze niż te, które znamy z hipermarketów, zaskakują soczystością i intensywnością smaku.

Wizytówką miejskiej ulicy są restauracje z malutkimi krzesełkami, na których ledwie można przysiąść. Wybierając jedną z nich, należy się kierować wyłącznie jedną fundamentalną zasadą – idziemy tam, gdzie jest dużo ludzi. To stanowi najlepszą rekomendację.

Wielowiekowa kultura

Wietnam to nie tylko ciepły klimat i egzotyka. To także bogata kultura. Tradycja wietnamska wyznacza początek trzeciego tysiąclecia p.n.e. jako początek państwowości. Daje to imponujący okres blisko pięciu tysięcy lat historii. Będąc tutaj należy koniecznie odwiedzić pałac cesarski i mauzoleum imperatorów w Hue oraz znajdujące się niedaleko stare miasto w Hoi An i średniowieczne hinduistyczne sanktuarium Czamów w My Son. Wszystkie te obiekty zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Dla mnie odwiedziny w historycznych miejscach Wietnamu stały się początkiem żywego zainteresowania historią tego kraju, która w wielu miejscach jest podobna do naszych polskich dziejów. Podobnie jak Polska, Wietnam był często przedmiotem gry imperiów i okupacji. Zniszczony przez szereg wojen w XX wieku zachował jednak swoją tożsamość i unikalny charakter.

Język – prostota i piękno

Nigdy nie przypuszczałem, że język wietnamski może być tak prosty. Można powiedzieć, że wystarczy znać słowa i można się już porozumiewać, jako że gramatyki tu prawie nie ma. Większość pytań stworzymy przez dodanie do zdania oznajmującego słowa khong oznaczającego przeczenie, podobnie jak nieraz w języku polskim, dodając „nie” na końcu zdania, wyrażamy zapytanie lub przypuszczenie. Czas przeszły i przyszły tworzy się przez dodanie przed czasownikami dodatkowego słówka posiłkowego.

Niewątpliwa trudność dla nas – Europejczyków przyzwyczajonych do języków romańskich i słowiańskich stanowi tonalność języka wietnamskiego. Słowo pisane tymi samymi literami, ale wypowiadane z innym tonem znaczy już kompletnie co innego. Jednym z pierwszych słów jakie się nauczyłem było tim – serce. To samo słowo, ale z tonem rosnącym (podobnie jak przy uniesionym tonie na końcu pytania) znaczy „fioletowy”, a tonem opadającym – znaczy „szukać”. Tak więc tìm tim tím znaczy nic innego jak „szukać fioletowego serca”.

Język wietnamski jest też bardzo obrazowy i w tym wyraża się jego piękno. Na przykład kolor zielony znaczy dosłownie „kolor liści drzew”, a kolor niebieski to „kolor morza”. Szczerze mówiąc trudno mi sobie wyobrazić coś bardziej intuicyjnego.

Trzeci świat?

Wietnam to kraj bogaty, posiadający znaczne zasoby ropy pozwalające na energetyczną niezależność. Pewnie też dlatego bilety na lokalne linie lotnicze są tanie. Przemieszczanie się samolotem na większe odległości jest tu najwygodniejszym rozwiązaniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę liczne korki w miastach i na drogach krajowych.

Z łatwością porozumiemy tu się w języku angielskim, powszechnie znanym wśród ludzi młodych i w średnim wieku, zwłaszcza na południu Wietnamu. Choć Wietnamczycy mają często swoją specyficzną wymowę angielskich słów (m.in. często nie wymawiają „s” na końcu wyrazów) to mówią prosto i bez kompleksów dla siebie i współrozmówcy i nierzadko po angielsku łatwiej się porozumieć niż Brytyjczykami, którzy często używają bardzo wyrafinowanych fraz. Kilka razy byłem w zabawnej sytuacji, kiedy w mieszanym towarzystwie tłumaczyłem brytyjski angielski na wietnamski angielski i na odwrót.

Ma tu siedziby wiele międzynarodowych banków, więc nie musimy się martwić o trudności z wypłaceniem gotówki w bankomatach. W większych miastach powszechne są kafejki internetowe, a bardziej wymagające osoby bez problemu znajdą w odpowiedniej jakości hotele. Jednym słowem, jest wszystko, co potrzebne przeciętnemu turyście.

Phu Quoc
 
Phu Quoc
fot. Tomasz Pakuła

„Good morning Vietnam!”

Popularne porzekadło mówi: „podróże kształcą”. Wybierając się do Wietnamu przekonałem się, jak prawdziwe są te słowa. Nic tak nie konfrontuje naszych mglistych wyobrażeń o czymś, jak to gdy możemy czegoś dotknąć, poczuć, posmakować i zobaczyć, a Wietnam jest pełen smaków, zapachów i przepięknych widoków. Na wyciągnięcie ręki…

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • Następna »

Komentarze (24)

  • Tomasz Pakuła (gość)

    Tomasz Pakuła (gość)

    01.03.12, 23:00

    @Rafał Kania Panie Rafale. Istotnie w Wietnamie piłem najlepszą kawę na świecie i do dziś innej kupuję. Tematów kulinarnych w tym "zajawkowym" artykule nie rozwijałem, bo to temat rzeka, zostawiając je na kolejne odsłony, które będą poświęcone takim tematom jak kuchnia, czy zwyczaje i publikowane w nadchodzących tygodniach. Pozdrawiam!

    Zgłoś

  • Rafał Kania (gość)

    Rafał Kania (gość)

    29.02.12, 07:37

    Panie Tomku! Podle wypomnę Panu braku wzmianki o zupie Pho, kawie, bagietkach, truskawkach uprawianych w górach, herbacie jaśminowej w Hanoi(koło katedry). Dodam, że na południu za herbatę w kawiarni się nie płaci, bo nie... Dziwne? W tamtym klimacie nie bardzo. Kawa jest absolutnie najlepsza na świecie!!! Najwięcej czasu zarezerwujcie sobie na południe i deltę Mekongu. Ha Long jest przereklamowane i brudne i koniecznie kupcie rybę na farmie, bo statki nie karmią. Żenujący poziom obsługi na wszelkich "wycieczkach"... Niestety zawsze! Same złe wspomnienia. Jednak warto pojechać.

    Zgłoś

  • Tomasz Pakuła (gość)

    Tomasz Pakuła (gość)

    26.02.12, 23:59

    Nie wiem czy zabłysnąłem. Szkoda tylko, że ten artykuł wywołał tyle niepotrzebnych emocji. To tekst o tym jakim pięknym krajem jest Wietnam, a nie rozprawa polityczna. Pozdrawiam.

    Zgłoś

  • xxx (gość)

    xxx (gość)

    22.02.12, 18:21

    Gratuluje bogatego słownictwa, zabłysnął Pan intelektualnie;)

    Zgłoś

  • gosc1 (gość)

    gosc1 (gość)

    22.02.12, 15:46

    @Ton Van Anh: sp...dalej!!! to nie jest miejcse dla polityki. Wiem, ze polityka w tamtym kraju jest dla ciebie gow...ale nie badz psem wszedzie gdzie wydaje ci sie ze jest zapach gow...tutaj nie ma jedzenia dla ciebie..znikaj stad....daj ludziom spokoj

    Zgłoś

  • kama (gość)

    kama (gość)

    22.02.12, 13:26

    Informacje o tym co dzieje sie w danym kraju, jak zyja tam ludzie sa podstawa do swiadomego podrozowania. Zas niesiwadomosc jest przejawem ignorancji z jaka sie spotykamy na pewie wszystkich wycieczkach organizowanyc przez biura podrozy. Gdzie swiat oglada sie przez szybe autokaru, bedac obojetnym na to co sie dzieje poza nim. Podroz to poznawianie, nie tylko piekna danego miejsca ale dotykanie prawdziwych problemow. Fundamentem jest ich zrozumienie. Powinno sie o tym pisac!!! Powinno sie o tym mowic!!! Tym bardziej kiedy piszesz artykul o danym kraju.

    Zgłoś

  • Danuta R. (gość)

    Danuta R. (gość)

    19.02.12, 20:34

    Mam ochotę to zobaczyć i powąchać jadę!

    Zgłoś

  • Cong (gość)

    Cong (gość)

    16.02.12, 10:02

    Z tym raportem chodzi zapewne o to, że można wyrzucić ludzi z ich własnego domu, a jak trzeba, można i zabijać dla dobra biznesu. Nigdzie na świecie biznes nie ma tak dobrze jak w Wietnamie i Chinach, coś w tym jest. Panie Tomku, głupot jest wiele, ale nie musimy im ulec. Nie widzę nic złego w uczestnictwie w dyskusji na temat artykułu. Tu jest miejsce na komentarzy, nie klub wzajemnej adoracji. Przejrzałem pozostałe artykuły dot. Wietnamu na tym portale i muszę powiedzieć, że nigdzie nie ma takiej indoktrynacji jak u pana Tomka. Skoro mają jechać do Wietnamu turyści, niech się dowiadują od was więcej, a nie mniej.

    Zgłoś

  • Wietnamka (gość)

    Wietnamka (gość)

    15.02.12, 23:42

    "wolność prowadzenia biznesu w Wietnamie jest większa niż w Polsce" - śmiechu warte.

    Zgłoś

  • Wietnamka (gość)

    Wietnamka (gość)

    15.02.12, 23:40

    "Nie jest to też miejsce na "uwrażliwianie" ludzi. - co za głupota!

    Zgłoś

  • Karolina (gość)

    Karolina (gość)

    15.02.12, 12:47

    Do Wietnamki - chciałam zauważyć, że choć rozumiem, iż dla niektórych Wietnamczyków kwestia sytuacji politycznej może być istotna,ten portal jest skierowany do podróżników i dotyczy turystyki. Nie powinno się wręcz tutaj poruszać tematów politycznych. Nie jest to też miejsce na "uwrażliwianie" ludzi. Gro Wietnamczyków żyje z turystyki i ten kraj ma wiele do zaoferowania w tym względzie. Dlatego dobrze, że Ci, którzy zakochali się w Wietnamie: w kraju, jego krajobrazach, ludziach a nie ustroju politycznym, promują go. Tak jak to czyni autor artykułu.

    Zgłoś

  • Tomek Pakuła (gość)

    Tomek Pakuła (gość)

    15.02.12, 12:16

    @ Wietnamka Droga Van Anh, wiem że leży ci na sercu dobro twojego kraju, który był dotknięty szeregiem wojen i podobnie jak Polska był w historii pionkiem w grze wielkich mocarstw. Niesprawiedliwości jest wiele na świecie i zapewniam Cię, że smutne karty historii Wietnamu są mi znane bardzo dobrze. Od kolonialnej polityki Francuzów, przez niesprawiedliwości Amerykanów związanych z użyciem napalmu i agent Orange wskutek których wiele dzieci po dziś dzień rodzi się z upośledzeniem, aż po politykę obecnego establishmentu, który za wszelką cenę chce utrzymać wpływy i przywileje, z których czerpie korzyści. To ma miejsce także w Europie, gdzie rządy i korporacje bogacą się naszym kosztem, tylko robią to w bielszych rękawiczkach.

    Zgłoś

  • Tomek Pakuła (gość)

    Tomek Pakuła (gość)

    15.02.12, 12:15

    Zmiany, które postępują w Wietnamie są stopniowe, ale zmierzają ku lepszemu. Wolnorynkowej maszyny nie da się zatrzymać, a ta jest szansą przedsiębiorczych ludzi , jakimi są Wietnamczycy, na lepsze życie. Nawet fundacja Heritage i Wall Street Journal przyznają w swych raportach, że wolność prowadzenia biznesu w Wietnamie jest większa niż w Polsce. Inną sprawą jest silna autopromocja obecnej opcji politycznej i represje jakie dotykają osoby bardzo silnie ją zwalczające. Aby życie polityczne w Wietnamie stało się bardziej demokratyczne potrzeba pokolenia, albo dwóch. Buddyjska filozofia jaką wyznaje większość azjatyckich nacji nie promuje rewolucji, ale akceptację i cieszenie się życiem w każdym możliwym aspekcie i takie są moje odczucia z kontaktów z Wietnamczykami w Polsce i Wietnamie. Są to ludzie pogodni, rodzinni i umiejący świętować nawet w trudnych czasach. ...

    Zgłoś

  • Tomek Pakuła (gość)

    Tomek Pakuła (gość)

    15.02.12, 12:15

    Mój artykuł wynika z głębokiej sympatii dla twojego kraju i jest z założenia ma służyć podróżnikom i turystom, a nie stanowić głosu w dyskusji politycznej. Jestem przekonany, że Wietnam ma wiele do zaoferowania dla osób, które chcą go odwiedzić i poznać, nie koniecznie w nim mieszkać, choć przyznam, ze mimo braku pewnych udogodnień i konieczności ścierania się z biurokracją, myślałem i w dalszym ciągu myślę o możliwościach przeprowadzki do Ha Noi lub Sai Gonu. Pozdrawiam ciepło Tomek

    Zgłoś

  • Joanna Lisowska (gość)

    Joanna Lisowska (gość)

    15.02.12, 11:41

    Artykul bardzo ciekawy, latwo sie go czyta i faktycznie dociera do wszystkich zmyslow czytelnika. Zacheca jeszcze bardziej do odwiedzenia tego zakatka swiata. zdjecia rewelacyjne. Mam go w planach, ale teraz mocniej o nim zamarzylam.Powodzenia!

    Zgłoś

  • Wietnamka (gość)

    Wietnamka (gość)

    15.02.12, 10:35

    Moi drodzy, artykuł typowy dla tyrystycznej bezmyślności: zero polityki, nawet komunizmu "nie widać" jak najbardziej odpowiada polityce redakcji Que Viet. Wietnamczykom taki artykuł nie służy, wręcz szkodzi. Wraźliwszym polecam choćby http://www.benviet.org/smiertelna-ofiara-bac-giang-zgarnieta-ziemia Pozdrawiam

    Zgłoś

  • Ula Em (gość)

    Ula Em (gość)

    14.02.12, 10:32

    Macedonia goni, więc oddaję swój głos. Głównie po to żebyś poleciał gdzie tylko zechcesz, wrócił i napisał jeszcze raz. Mi się podoba!

    Zgłoś

  • Etraveler.pl

    Etraveler.pl

    14.02.12, 10:29

    Do redakcji "Queviet.pl" skontaktujemy się z autorem tekstu, p. Tomaszem. Czy moglibyśmy prosić o kontakt do Państwa? Dziękujemy za zainteresowanie. Pozdrawiamy!

    Zgłoś

  • Izzy (gość)

    Izzy (gość)

    14.02.12, 09:54

    Tomek, gratulacje ! Interesujacy tekst, czyta sie z ciekawoscia, opisales tak ze z latwoscia mozna sobie wyobrazic te miejsca, kolory, zapachy i ludzi. Jednoczesnie czyta sie te slowa z latwoscia, lekkoscia - nie ma nie ma ciezkich i zatloczonych opisow. I brzmi tak prawie sielankowo : Vietnam - perfect travel destination ! Uwazam ze twoj artykul raczej z latwoscia powinien przekonac kazdego do odwiedzenia wlasnie Wietnamu.

    Zgłoś

  • marek (gość)

    marek (gość)

    14.02.12, 09:26

    Tomek, wiem, ze masz wiele zalet ale nie wiedzialem, ze umiesz tez tak ladnie pisac :) zgielk ulicy mam w warszawie, ale widoki i perspektywa dobrego jedzenia kuszaca - dodaj jeszcze ze jest tam gdzie nurkowac i jade :)

    Zgłoś


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 3086

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 3104

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 8405

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4752

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 5558

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 5196

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 4944

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 3909

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 3587

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 3451

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 3514

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 2927

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 12424

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 20341

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3826

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 22395

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze