Dziś jest 16.02.2019

Imieniny obchodzą Danuta, Julianna, Daniel, Bernard

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Expedition Croatia 2014 – wywróćmy swoje życie do góry nogami!

Autor: Ada Uchmańska

Data publikacji: 14.05.2014 20:25

Liczba odwiedzin: 1918

Tagi: europa, chorwacja, ekstremalnie, ekstremalnie wywiady, wywiady, ada uchmańska

Przepis na świetnie spedzony czas jest prosty. Grupka zakręconych osób, która uwielbia... skakać! Wydaje się, że nic prostszego, prawda? Jednak nie jeden z was miałby wątpliwości stojąc na krawędzi, patrząc w dół i przymierzając się do oddania skoku. Ów moment lęku można jednak zamienić na chwilę niepohamowanej radości, uczucia, że żyjesz i możesz wszystko. Ekipa Ropejump jest tego najlepszym dowodem.

Ropejump.pl

Fot. Ropejump.pl

Jakiś czas temu mogliście przeczytać na stronie o wyprawie planowanej przez Ropejump, którą Etraveler objął patronatem. Na tyle nam się spodobała idea, że po przeczytaniu tekstu mieliśmy niedosyt, mamy nadzieję, że wy też. Poprosiliśmy więc ekipę Ropejump, aby między przygotowaniami do wyjazdu znaleźli chwilę i odpowiedzieli na nurtujące nas pytania.

Ada Uchmańska: Jesteście paczką przyjaciół, którą łączy wspólna pasja – skakanie. Jednak oprócz tego każdy z was ma też inne, nieraz równie ekstremalne hobby. Jak zebraliście tak „wyskokową” mieszkankę w jedną grupę? I jak liczna ona jest?

Rope Jump: Nasza grupa jest otwarta – to znaczy, że każdy kto z nami skacze jest rope jumperem – to bardziej stan umysłu niż jakaś pisemna przynależność. To właśnie przez kontaktowość naszych ludzi wytwarzamy jakiś magnetyzm, który ściąga do nas inne pozytywnie zakręcone persony. Ale wspólnym mianownikiem nas wszystkich są podziemia. Tam wszystko się zaczęło. Większość z nas spotkała się przy penetracji jaskiń lub nieczynnych kopalni. Mamy takie swoje przysłowie, że jak chcesz sprawdzić człowieka, to bierzesz go pod ziemię. Tam narodziły się prawdziwe przyjaźnie na dobre i złe. A skoki to po prostu jedna z paru dziedzin, którą się zajmujemy. Grupa nie ma określonej liczby osób. Mogę powiedzieć, że jej trzon stanowi około dziesięciu osób, które po prostu z dnia na dzień są w stanie umówić się na kolejny spontaniczny i zakręcony projekt.

Ja osobiście interesuję się sportami, które dostarczają sporej dawki adrenaliny. Chciałabym też spróbować sił w rope jump. Jestem więc ciekawa, czy w waszej ekipie są przedstawicielki płci pięknej? Co myślicie o stereotypie, który sporty ekstremalne przypisuje głównie facetom?

Jesteśmy ponad wszelkimi stereotypami! To sport dla każdego. Wiadomo, że do naciągania układu lepiej przydadzą się faceci, ale żadnej niewieście nie zabronię jego budowy :) Kto chcę i czuje się na siłach to pomaga tak jak może. Dziewuchy równie dobrze skaczą jak faceci i co do tego nie mamy wątpliwości – w końcu obie płcie dotyczą te same prawa grawitacji ;-) Ostatnio rekord naszego najmłodszego skoczka zdobyła właśnie 9-letnia Julia.


Fot. Ropejump.pl
Julia, najmłodszy skoczek w ekipie Rope Jump. Fot. Ropejump.pl

W tym roku jedziecie do Chorwacji i przy dobrych wiatrach będziecie skakać z czterokrotnie większej wysokości w porównaniu z zeszłym rokiem. Tak, wiem, ze jesteście „głodni wrażeń”, ale dlaczego zdecydowaliście się na taki przeskok, zamiast zwiększać wysokość bardziej stopniowo?

Dostaliśmy szansę, której nie możemy zmarnować. W Polsce ciężko o obiekt tych gabarytów ze względów prawnych i geofizycznych. Aby skakać z konkretnych wysokości trzeba jednak wychodzić do ludzi. Rok temu do Rumunii pojechaliśmy totalnie na dziko. Wysoko w górach byliśmy skazani tylko na siebie i sąsiadującą garstkę rumuńskich drwali. Mimo że był to wrzesień, to temperatury w nocy spadały do -3 stopni. Dzięki takiej dziczy nikt nas nie rozpraszał, mogliśmy budować układ w spokoju i skupieniu. Totalnie wyizolowani od zewnętrznego świata, pozbawieni zasięgu GSM, zżyliśmy się z tym miejscem i z tą tamą – a to właśnie jest najważniejsze przed skokiem – oswoić się z obiektem, z jego rozmiarami. Ujarzmić strach, który w nas siedzi patrząc w dół i wykorzystać to jako swoją siłę a nie słabość.

Teraz Chorwacja i wszystko na odwrót, wysokie temperatury, bardzo blisko do cywilizacji, blisko do morza, dookoła pełno obcych ludzi i w tym wszystkim garstka skoczków z Polski. To właśnie jest piękne w tym sporcie – zero rutyny. Co obiekt to zupełnie coś innego a tutaj mamy wsparcie miejscowej ludności i zaprzyjaźnionej ekipy Chorwatów, którzy też będą nam pomagać na miejscu.

Ale wracając do pytania... Rope Jump jest bardzo wyjątkową dyscypliną sportów ekstremalnych – garstka ludzi w Polsce się tym zajmuje – sam znam około trzech ekip w Polsce, które uprawiają ten sport. A bungee? O tym słyszał każdy, mimo że nie każdy odważył się na nim skoczyć to jednak każdy wie na czym polega taki skok.

Rope Jump jest o wiele bardziej uniwersalny niż bungee. Daje większą swobodę lotu skoczka, daje możliwość przeróżnych akrobacji w trakcie skoku, daje dłuższe swobodne spadanie – coś co jest w trakcie skoku najcenniejsze. A przede wszystkim jest bezpieczniejszy niż bungee ze względu, że każdy element układu jest minimum podwojony. Reasumując – chcemy promować ten sport nie tylko w Polsce, ale i na świecie, więc do dobrej promocji potrzebne są konkretne obiekty – Crvene Jezero jest właśnie jednym z nich.

Fot. Ropejump.pl
Fot. Ropejump.pl

Na jakie trudności napotykacie, organizując taki wyjazd? Wiem, że obecnie zbieracie na niezbędny sprzęt, ale czy są jeszcze jakieś aspekty, które Was martwią? W końcu jako pierwsi będziecie skakać na linach nad Jeziorem Czerwonym!

Wiatr... podstawową przeszkodą jest właśnie wiatr. Ściany w Crvene Jezero nie są idealnie pionowe, stąd trzeba się bardzo mocno wybić w trakcie wyskoku. Będzie również zamontowany podest, który odsunie nas od grani jeszcze bardziej, jednak wiatr jest niewskazany podczas skoku. Przeszkodą jest też to, co nie zależy od nas. Czyli wszystkie miejscowe ustalenia. Jeśli chodzi o nas, to nie ma żadnego problemu. Natomiast do dziś nie doczekałem się pisemnej zgody ze strony Chorwackiego ministerstwa. „Ustna” zgoda już jest, ale „na gębę” się nie robi takich rzeczy. Mamy nadzieje, że lada moment już będziemy mieć na to papier. Crvene Jezero to pomnik przyrody, więc rządzi się trochę innymi prawami dlatego restrykcje eventu w tym miejscu są o wiele bardziej zaostrzone. Z naszej strony formalności zostały dopełnione.

Czy oprócz nowego, nieznanego miejsca i hardkorowej wysokości są nowe rzeczy, których będziecie chcieli spróbować podczas wyjazdu? Jakieś pomysły, niewypróbowane techniki? Czym jeszcze nas zaskoczycie?

Na pewno będziemy chcieli spróbować miejscowego wina „Prosek”, gdyż jest ono zachwalane przez każdego, kto z Chorwacji wraca :) Co do akrobacji – to może i widowiskowo wygląda, ale dla skoczka radykalnie skraca odczuwalny czas swobodnego spadania. My jedziemy tam delektować się każdą sekundą tego lotu, dlatego wyskok i sam lot odbywać się będą w sposób tradycyjny.

Roepjump.pl
Fot. Ropejump.pl

Jesteście jeszcze przed wyprawą do Chorwacji, ale czy myśleliście już o kolejnych podróżach? Czy w przyszłości chcecie wyskoczyć gdzieś poza Europę?

Oczywiście, że planujemy następne skoki! Jest taka zależność, że im dalej pojedziemy, tym z wyższych wysokości będziemy mogli skakać, jednak na wszystko potrzebna jest kasa. Rope Jump jest non-profit. Jeździmy za swoje, skaczemy za swoje. Ekspedycja poza Europę to już są kolosalnie większe koszta. Sprzęt też swoje waży, więc transport samolotem, by nas po prostu zrujnował :) No i urlopy... każdy gdzieś pracuje, więc wiemy, jak ciężko o dni wolne całej ekipie w tym samym terminie. Dlatego staramy się większość takich wypraw ogarnąć w 9 dni – jak na razie to się nam udaje. Zdarzają się też wyjazdy weekendowe, gdzie bierzemy maksymalnie jeden piątkowy dzień wolny po to, aby wyjechać już w czwartek po pracy a wrócić w niedziele późną nocą po to, aby w poniedziałek już od 8 rano podbić kartę na zakładzie :) Tak było np. przy wyjeździe pod Monachium, gdzie w ciągu weekendu udało się nam oddać paręnaście skoków z czterdziestometrowego wiaduktu przejeżdżając w dwie strony ponad 1600 km.

Jakie było najbardziej ekstremalne miejsce, z którego dotychczas skoczyliście?

Tu mogę chyba śmiało powiedzieć, że były to skoki poza granicami Polski w nieczynnej kopalni miedzi i złota w jednej z ogromnych komór wydobywczych. Pojechaliśmy tam na zaproszenie innej grupy z Polski, która też zajmuje się skokami na linach. Przez trzy dni mieszkaliśmy w totalnej ciemności, 120 metrów pod ziemią w jednym z korytarzy tej kopalni. Skoki odbywały się z balkonu wpadającego prosto do gigantycznej komory wydobywczej. Budowa układu w takich warunkach to prawdziwy majstersztyk logistyki. A sam skok to kulminacja największego strachu przepleciona z ogromną dawką adrenaliny aplikowaną przez gigantyczną igłę wprost do krwiobiegu – słowa nie są w stanie opisać tych emocji.

Ropejump.pl
Fot. Ropejump.pl

Dlaczego akurat rope jump? Co jest takiego w tym sporcie, czego nie znaleźliście w innych?

Frajda ze skoku powodująca, że sekunda nabiera niewymiernego znaczenia. Cieszenie się tymi krótkimi chwilami, które sprawiają, że chce się żyć jeszcze bardziej intensywnie! Przede wszystkim możliwość wykonywania tego sportu z dowolnego obiektu. Bungee ma swoje spore ograniczenia, zarówno w samym locie, jak i obiekcie, z którego można taki skok wykonać. Na Rope Jumpie skakaliśmy już z budynków, dźwigów, mostów, kopalni, kamieniołomów, klifów, kominów, zapór wodnych, stadionów piłkarskich... a można pewnie
jeszcze z wielu innych obiektów!

Co jest tutaj najważniejsze? Nie tylko w samej czynności skakania, ale też w treningach, przygotowaniach – w końcu najlepiej wiecie, że nie jest to przypadkowe „kłębowisko lin” :)

Jeśli chodzi o budowę układu, to w tym roku coraz częściej wałkujemy wśród ekipy prawidłowe rozkładanie i naciąganie układu. Mimo że każdy z nas skacze, to też chciałbym, aby każdy z naszej ekipy miał możliwość posiadania wiedzy, aby taki układ zbudować. Niezbędna jest oczywiście wiedza z technik linowych, zaufanie do sprzętu, opanowanie i dyscyplina. Część z nas ma karty taternika jaskiniowego, inni są instruktorami pierwszej pomocy, a jeszcze inni to instruktorzy technik linowych – stąd wiedza w zespole spora.

Staramy się robić wewnętrzne szkolenia z tych technik jak i samych skoków. Bo czym jest skakanie, jak po prostu zwykłym spadaniem? Nic bardziej mylnego :) Uczymy się jak panować w powietrzu nad własnym ciałem, jak się wybijać, jak układać to ciało tak, aby w powietrzu utrzymywać bezpieczną pozycję lotu. Uczymy się akrobacji – od salt w przód, poprzez salta w tył jak i skoki tandemowe, które dają mega dużo frajdy, bo swój skok i swoje przeżycia są podwajane przez drugą osobę, która skacze razem z nami.

Ropejump.pl
Fot. Ropejump.pl


Roepjump.pl
Fot. Ropejump.pl

Sami zajmujecie się konstrukcją, linami i innym sprzętem. Tak więc cała odpowiedzialność spada na was – bez wzajemnego zaufania się nie obejdzie. To, że sami za to wszystko odpowiadacie jest dla was plusem, czy też czasami boicie się, że coś wam umknęło?

To jest bardzo duży atut naszej ekipy, że jesteśmy samowystarczalni. W końcu nie robimy tego „od wczoraj”, a przez lata wypracowaliśmy swój własny sposób komunikacji, przekazywania informacji, podział obowiązków oraz role w ekipie. Dzięki temu jesteśmy sprawnie działającą małą organizacją do zadań specjalnych :) Procedury, które przyjęliśmy i tak wymagają powtórnego sprawdzenia przez drugą osobę wszystkich elementów układu, by w ten sposób wyeliminować błąd ludzki.

Czy macie jakieś porady dla tych, którzy mają dosyć stania twardo na ziemi? Jak przygotować się do pierwszego skoku: co robić, a czego lepiej unikać? A jeśli już się spodoba, to gdzie i jak trenować?

Nie warto tego robić na siłę – jeśli cię to nie kręci, ktoś cię do tego namawia, ale ty nie czujesz się przekonany – nie zmuszaj się do tego! To musi wyjść od samego siebie. Możesz się bać – ba! Powinieneś się bać, ale to jest właśnie ten strach, po który właśnie chcesz sięgnąć. My parę razy do roku robimy takie skoczne imprezy dla naszych znajomych i ich znajomych, ale jest to wąskie grono – od 30 do 60 osób. Jeśli ktoś chciałby jednak komercyjnie uprawiać ten sport, to w Polsce są trzy obiekty gdzie można skoczyć z wysokości 25, 40 czy nawet 220 metrów.

Nie pozostaje nic innego, jak życzyć udanych i zakręconych skoków! Przyznam, że ekipa Ropejump mocno mnie zainspirowała i sama chciałabym skoczyć, dostarczając tym samym do krwi sporą dawkę adrenaliny. Ich pasja zaraża, to pewne.

Wszystkich zaciekawionych odsyłam na stronę Ropejump.pl. Czekajcie na relację po ich powrocie!

Ropejump.pl

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Następna »

Komentarze (1)

  • 24.02.15, 06:45

    Komentarz usunięty


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 2454

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 2555

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 7459

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4153

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 4956

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 4485

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 4024

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 3364

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 2935

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 2805

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 2951

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 2461

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 10291

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 14821

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3309

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 16374

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze