Dziś jest 03.07.2020

Imieniny obchodzą Anatol, Jacek, Otton, Heliodor

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Festiwal trąbki w Gučy

Autor: Adam Lukas

Data publikacji: 12.07.2011 15:13

Liczba odwiedzin: 6661

Tagi: europa, serbia, bałkany, gucza, relacje, adam lukas

Narożnik pozytywnej energii. Obszar akumulacji spontanicznej radości. Strefa katharsis duszy i serca. Największy festiwal orkiestr dętych na planecie Ziemia. Środkowowschodnia Serbia. Region Dragačevo. Niespełna 200 km od Belgradu. 30 od miejscowości Čačak, 20 od Požegi. Zakładając, że Serbia jest sercem Bałkan, Guča jest ich sezonową aortą pompującą smaki, zapachy i emocje.

Czas na trąbki!
 
Czas na trąbki!
fot. Adam Lukas

Symboliczne miejsce godne reprezentowania Serbii na zewnątrz. Prowincjonalna wioska, w której na co dzień żyje około 2000 ludzi zaszczepia swym sierpniowym gościom życzliwość, otwartość i szacunek dla tradycji – bez znajomości której, człowiek jest tylko dziwolągiem rodem z powieści fantastycznej.

Korzenie

Zarządzeniem księcia Miloša Obrenovicia w 1831 r. powstała pierwsza serbska wojskowa orkiestra dęta, tak więc tradycja dragačevskiej trąbki bez względu na polityczne i społeczne zawirowania trwa nieprzerwanie prawie dwieście lat. Początek każdego festiwalu oznajmia utwór Sa Ovčara i Kavlara będący hymnem Republiki Użyckiej. Trąbki są nieodzownym elementem narodzin, chrztów, ślubów, rozmaitych pożegnań, żniw, świąt państwowych i kościelnych. Suma różnorodności okazji czyni repertuar dostatnim.

Skromnie zapoczątkowany 16 października 1961 r. festiwal folkowy, po dziś dzień jest podmiotem konsekwentnego rozkwitu. Aktualnie, w miejscu otoczonym zielonymi wzgórzami, gromadzi ponad półtora tysięczną grupę najwyższej klasy fachowców od trąbek. Zmaterializowanymi duchami tradycji są kolo – szybki taniec w kółku wymagający od tancerzy trzymania się za ręce i čoček – zarówno gatunek muzyczny, jak i taniec. Każda kraina posiada unikalną choreografię tańczoną do wielu melodii. Na festiwalu można się przekonać o powalającej różnorodności regionalnych strojów. Zarówno kolo jak i marsze przy wtórze rozmaitych čočków należą do bardzo reprezentatywnych elementów bałkańskiego stylu. Wyłaniające się dźwięki i ruchy opierają się na formach tradycyjnych. O uniwersalności tego gatunku zaświadcza równomierne rozgrzewanie się i miejscowych, i przyjezdnych. Niemądry (potencjalny) opór przed hipnotycznym działaniem ludowego transu należy zaliczyć do kategorii wyczynu.

Muzyka

W drodze do Gučy, już z daleka docierają do uszu przeszywające powietrze, oniryczne dźwięki trąbek i bębnów. Są wszechobecne. Dobiegają ze sceny, spomiędzy straganów i knajpek zarówno na żywo, jak i z odtwarzaczy, z pól namiotowych, z samochodów przejeżdżających i zaparkowanych. Na porządku dziennym (i nocnym) jest otaczanie poszczególnych stolików (i namiotów) przez grajków. Obyczaj wynikający z sentencji, iż „tylko ptaki śpiewają na darmo” nakazuje, że aby zatrzymać muzykantów na dłużej, należy zapłacić. Sposobem na wręczenie banknotów jest przylepianie ich na czoło lub pakowanie do trąb. Publiczność zebrana wokół orkiestry tańczy zapamiętale i, jeśli nie jest dokumentnie wyzuta z energii, przemieszcza się do kolejnego punktu, z którego nadeszło zaproszenie. Improwizowane uliczne jam sessions, w których niejednokrotnie bierze udział kilkunastu przedstawicieli poszczególnych orkiestr jest prawdziwie zacnym widowiskiem.

Znakomita większość trębaczy to samouki w zupełności nie znający nut. Zdaje się, że właśnie ta spontaniczna gra na ucho świadczy o niebywałej energii tej muzyki. Legendarny trębacz Fejat Sejdić wyjaśniał: „Ta muzyka nie znosi nut. Jeśli grasz z nut, po co ci dusza?”. Jakkolwiek patetycznie by to nie zabrzmiało, jest jednak prawdziwe: muzyka opiera się na pamięci duszy i serca, a słuchacze, do których ona dociera, precyzyjnie wyczuwają jej jakość. Tony szczęścia i radości przeplatają się ze smutkiem i goryczą. Miles Davis, który gościł na festiwalu stwierdził, że nie zdawał sobie sprawy, że można w ten sposób grać na trąbce. Szaloną popularnością cieszy się współtwórca muzyki filmów Kusturicy Boban Marković, który wraz z Goranem Bregoviciem oraz łatwym do zidentyfikowania Shantelem zawsze gwarantują obłędne przeżycia na żywo. Występ w tej międzynarodowej stolicy trąbki jest dla muzyków i tancerzy wielkim honorem.

Transport

Dotarcie na miejsce nie jest wyzwaniem. W zależności od fantazji, czasu i pieniędzy można przebierać w sporej ilości opcji. W dniach festiwalu istnieje bezpośrednia komunikacja z wielu regionów Serbii. W Belgradzie bez problemu znajdziemy autobusy do Gučy. Opcja autostopu również jest jak najbardziej realna. Pociąg dojeżdża do Čačaka a stamtąd autobusem (wg rozkładu) do Gučy a dokładnie, to wesołym autobusem, w którym atmosfera towarzysząca jeździe po serpentynach i zawierane przy wtórze gitar, trąbek i akordeonów pierwsze festiwalowe znajomości są przedsmakiem nadchodzącej fiesty.

Noclegi

Nocleg na wyspie
 
Nocleg na wyspie
fot. Adam Lukas

Ogólnie obowiązuje klimat biwakowo–kempingowy. Są też dostępne prywatne place, łąki, przydomowe ogródki, pola namiotowe, brzegi rzeki, rzeka (są tacy), wzgórza, kwatery prywatne, tereny bliżej lub dalej od centrum. O ile rozbicie namiotu nie nastręcza żadnych kłopotów, to zakwaterowanie jest raczej zadaniem karkołomnym. Możliwość wykupienia lokum ze śniadaniem na pięć dni oscyluje wokół 350 €, ale nie trzeba być Kurtem Wallanderem czy innym Blomkvistem, by wydedukować prawa rządzące wynajmem kwater 300 000 rzeszy gości z całego świata. Naturalnie, jest hotel i dwa motele, jednakże wynajęcie w nich pokoju w dniach festiwalu jest równie prawdopodobne jak objaśnienie strusiowi metody d’ Hondta.

Kto przyjedzie wcześniej, tym szerszym polem manewru będzie dysponował. Za samochód obowiązuje osobna opłata (ok.10 €). Płaci się jednorazowo za namiot (ok. 10 €) – bez różnicy czy będzie to jedna noc, czy pięć. Prowizoryczne taśmy umownie chronią przed przypadkowymi przechodniami, jak również pozwalają zorientować się w terenie. Biesiadne towarzystwo jest bardzo wyczulone na złodziei. Policja jest widoczna, pomocna i bardzo sprawna w przeprowadzaniu interwencji. Oczywiście jeśli ktoś nie ma zamiaru uiszczać symbolicznych opłat, może bez żadnego problemu pozostawić samochód i namiot na łąkach oddalonych o kilkaset metrów od centrum festiwalu. Należy jednak pamiętać, że sąsiedztwo cygańskiego taboru nie zawsze wystarczająco wysoko podnosi poczucie bezpieczeństwa.

Częste zdziwienie wywołują widoki miejsc, które jeszcze przed momentem sprawiały wrażenie zupełnie zatkanych, kiedy wydawało się, że nie zmieści się nawet butla gazowa aż tu nagle pojawia się nowy namiot. Każdy zdaje sobie sprawę, że jest to jedyna w roku okazja, kiedy można poważnie zarobić, a pomimo tego, ceny trudno nazwać zaporowymi (oczywiście umiejętność negocjacji jest bardzo wskazana – ale to bardziej jeśli chodzi o pamiątki niż artykuły spożywcze). Zasadniczo, gdzie kto znajdzie miejsce, tam może się rozbić. Jeśli nie będzie w niegrzeczny sposób blokował przejazdu, to nikt mu nie będzie robił wyrzutów. Pula toj-tojów jest zadowalająca. Okoliczny gęsty las służy temu samemu celowi, więc trzeba być bardzo uważnym, by nie nadziać się na przykre niespodzianki. Sporadycznie występują prysznice polowe z ciepłą wodą.

Jedzenie

Trudno zliczyć budki, stoiska, kuchnie polowe, knajpki, restauracje, kawiarnie, tawerny, gospody, szynki i bary. Wachlarz kategorii i typów lokali gwarantuje, że nikt nie opuści tego miejsca głodny i spragniony. Nieliche wrażenie robią nawleczone na odpowiedniej wielości ruszty tułowie krów, świń i jagniąt. Do półtorametrowej długości szaszłyków człowiek szybko przywyka. Do woli można przebierać w częściach mięsa. Pieczona głowa świni? Na razie surowa.

Kuchnia w wersji extreme
 
Kuchnia w wersji extreme
fot. Adam Lukas

Będzie za godzinę. Może być? Szynki, kiełbasy i żeberka zarówno wędzone jak i suszone (także bardzo drobno potarte mającej formę mielonego tytoniu). Skosztować? Z kajmakiem? Na ostro? Ależ naturalnie. Sztandarowymi daniami są pljeskavica i kupus. Pierwsze to spory placek mielonego mięsa, który wedle sztuki powinien być brązowy po stronie zewnętrznej i delikatnie surowawy w środku, podawany z kapustą, pomidorami, cebula, ogórkami i sosami. Ciekawy obyczaj, iż klient otrzymuje tylko bułkę z mięsem. Resztę uzupełnia samodzielnie. Bez ograniczeń. Jeśli ktoś zje pół bułki i okaże się, że dodatki wyszły, bez krępacji korzysta dalej. Ot, przejaw uczciwych stosunków na linii sprzedawca – klient.

Kupus jest podawany w ceramicznych naczyniach i składa się z kapusty, ziemniaków i kawałków mięsa. Jest przygotowywany w dużych kotłach stojących nad ogniem, więc posiada charakterystyczny posmak przypieczonych liści kapusty. Dba się też o estetyczną stronę konsumpcji, zatem każde stoisko posiada swoiste maskotki imitujące zające utworzone z główek kapusty, marchewek i papryk. Jeśli ktoś nie będzie usatysfakcjonowany ofertą przygotowywaną przez kucharzy, może skorzystać z małego targu położonego przy głównym trakcie i pożytkując świeże produkty kupione dosłownie za grosze, stworzyć własne menu.

Zewsząd leje się piwo oraz rakija. Piwo Guča w świątecznych butelka można nabyć w wariancie z wodą, gdyż zawinięta w trąbkę szyjka butelki nie zawsze jest szczelna. Rakija ze szklanych i plastikowych buteleczek rozmaitych kształtów, kieliszków – próbówek (w sam raz na raz). Samogony (śliwkowe, winogronowe, brzoskwiniowe, gruszkowe, morelowe, pigwowe, jabłkowe) można nabyć bezpośrednio od wytwórcy. Jeśli brak nam zaufania odnośnie deklarowanej mocy trunku to bezproblemowo możemy zweryfikować ją na miejscu. Ku pociesze jest kilka otwartych całą dobę sklepów spożywczych, w których ceny są praktycznie na poziomie tych z sezonu martwego.

Polityka

Sierpniowe zgromadzenie w Gučy jest festiwalem nacjonalistycznym, a pomimo tego nie rejestruje się żadnych objawów agresji.

Sporo tego typu bełkotliwych wypowiedzi krąży po rozmaitych przewodnikach. Warto nadmienić, że nacjonalizm, według definicji, jest postawą społeczno – polityczną, która uznaje naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Przyjmuje sprawy własnego narodu za najważniejsze i głosi solidarność wszystkich grup społecznych. Patriotyzm reprezentuje szacunek oraz oddanie własnej ojczyźnie. Przedkłada cele ważne z punktu widzenia ojczyzny nad cele osobiste. Jest to umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury i języka.

Tych definicji należy się trzymać nie popadając w brzydkie frazesy, bzdurne komunały lub ksenofobiczne zagrywki. Okazuje się bowiem, że współcześnie jedne narody mają prawo do nacjonalizmu (w powyższym rozumieniu) i jest to postawa godna szacunku, natomiast inne są za takie działania dezawuowane. Naturalnie, w dłuższych nocnych rozmowach wypływają na wierzch polityczno-historyczne zaszłości. Przecież niecałe dwadzieścia lat temu trwała tam wojna. Ciekawe, że łatwo można nabyć pamiątki czetnickie jak i te związane z Tito i karadžiciami, co dowodzi tylko, że jugonostalgia wynika z faktycznych definicji powyższych pojęć.

Na festiwalu w ciekawy i przystępny sposób można poznać zależności, uprzedzenia i stereotypy oraz rzeczywiste niesnaski pomiędzy bałkańskimi narodami. Dobrze, przed wizytą w Gučy doinformować się z zakresu podstawowych informacji historycznych, politycznych, religijnych czy kulturalnych Serbii, Bośni, Chorwacji, Czarnogóry, Albanii, Macedonii czy Słowenii, a już na pewno Kosowa, by mieć minimalne pojęcie, o czym idzie rozmowa. Spojrzeć na Bałkany z perspektywy Rosji i Turcji, a nie tylko USA czy Niemiec.

Zabawa

W Gučy ceni się tradycję
 
W Gučy ceni się tradycję
fot. Adam Lukas

Stałym punktem festiwalu jest przemarsz orkiestr oraz zespołów tanecznych reprezentujących poszczególne regiony Serbii. Pochód każdej kilkudziesięcioosobowej grupy prowadzi osoba dzierżąca tabliczkę z napisem miejsca pochodzenia. Każda załoga charakteryzuje się innymi strojami ludowymi, i oczywiście każda posiada własny hymn. Można trafić i obejrzeć zainscenizowane XIX-wieczne dragaczewskie wesele, wraz ze wszystkimi rytuałami, konnymi podjazdami i błogosławieństwami. Szczególne zainteresowanie wzbudzał swego czasu starosta z przywiązanym za nóżki do specjalnej czapki kogutem, który bił swoją głową w jego czoło. Nie wiadomo, co się z ptakiem stało, ale podejrzenie, że znalazł się w weselnym rosole nie jest całkowicie bezpodstawne. Absolutnie, przez dwadzieścia cztery godziny na dobę Guča się bawi. Dźwięki zabawy dobiegają dosłownie zewsząd: ze sceny, z góry (wzgórza), z dołu (spod mostu), z domów.

Czasem ciężko swobodnie spacerować po polu namiotowym, gdyż lekceważenie wylewnych zaproszeń do wspólnego biesiadowania jest, jako zachowanie bardzo niekulturalne, szyderczo piętnowane. Wtedy to, przy szczęściu (czasami pechu) można zobaczyć zdjęcia krewnych naszych współbiesiadników, zdjęcia ich mieszkań i starych znajomych, karabin maszynowy ukryty w bagażniku, własnoręcznie wytwarzane produkty i wysłuchać wzruszających opowieści.

Krótko: nieustannie bulgoczący najbardziej pozytywnymi cechami bałkańskiej duszy kocioł. Aurze Gučy poddają się wszyscy bez względu na wiek. Praktycznie już po chwili od przyjazdu każdy gość siedzi w niej po uszy. Obowiązuje inny tryb i nastawienie do życia. Wszechobecny śpiew i muzyka, przeplatane nacjonalizmem czy ogólnie jugonostalgią tworzą niepowtarzalny koktajl bałkańskiej hulanki. Obraz dopełniają tańczące na stołach bose Cyganki. Wbrew sierpniowym upałom i alkoholowym oparom trudno napotkać zataczające się, agresywne osoby, gdyż serwowane pod różnymi stężeniami trunki podbijają tylko nastrój bomby imprezowej. Panujący klimat jest w równym stopniu frywolny jak i pokojowy. Mimo dosyć wybiórczej kontroli osobistej przed stadionem, na którym odbywają się największe koncerty, można się cieszyć brakiem incydentów. Komu przypadł do gustu Czarny kot, biały kot bankowo się nie zawiedzie.

Pamiątki

Kramy z pamiątkami są przemieszane z gastronomią. Dostępny jest komplet odpustowego asortymentu: kwiatki, koraliki, pierścionki, ręczniki, majtki, pościel, miecze, tradycyjne buty ze świńskiej skóry, ikony, serbskie flagi, koszulki i bluzy z podobiznami mladiciów, charakterystyczne czetnickie i futrzane czapki, książki, nośniki multimedialne, kryształy, oczywiście trąbki, po prostu: szwarc, mydło i powidło. Oprócz artykułów spożywczych i szerokiego wachlarza drobiazgów można się na miejscu zaopatrzyć w nagrobek, artykuły kute a nawet nowiutki samochód. Powinno to dać wyobrażenie o atmosferze miejsca. Gotowe do zwiedzania są różnego rodzaju wystawy artystyczne.

Ceny bardzo przystępne. Niewiele różnią się od tych panujących w pozostałych częściach kraju (wyłączając festiwalowe suweniry). Pomimo tego, że jest to duży spęd nie ma ordynarnego zdzierania pieniędzy. Wiadomo, im bliżej końca tym ceny lecą w dół – podstawa handlu. Dinar i euro są respektowane choć wiadomo, iż cena w euro zawsze będzie niekorzystna dla kupującego. Oczywiście trudno za euro kupować piwo choć nie jest to wykluczone. Nie trzeba sobie życia utrudniać gdyż bank, kantor i bankomat znajdują się w centrum miasteczka. Jeśli ktoś potrzebuje chwilowego wytchnienia może się udać na spacer do pobliskiej groty (pytać miejscowych). Tendencja frekwencji uczestników jest wzrostowa. Można się pokusić o stwierdzenie, że klucz do zrozumienia Bałkan, a już na pewno Serbii znajduje się w Gučy. Można zaryzykować stwierdzenie, że ci, którzy nie rozumieją (czyli nie kochają) Gučy, są osobami pokrzywdzonymi.

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Następna »

Komentarze (0)

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 3282

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 3285

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 8958

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4908

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 5769

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 5428

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 5203

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 4061

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 3951

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 3572

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 3714

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 3036

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 15118

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 23462

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3963

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 35772

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze