Dziś jest 23.01.2020

Imieniny obchodzą Ildefons, Rajmund, Klemens, Emerencja

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Bałkański trip

Autor: Adam Lukas

Data publikacji: 17.06.2011 10:32

Liczba odwiedzin: 6192

Tagi: europa, bałkany, węgry, słowenia, chorwacja, czarnogóra, kosowo, serbia, macedonia, dubrownik, ljubljana, adam lukas

4 tysiące kilometrów, 2 tygodnie, 10 krajów – bałkańska pigułka powinna być traktowana jak przestępstwo. Dwa tygodnie w 10 państwach są wystąpieniem przeciwko rzetelności i okazywaniu szacunku gospodarzom zwiedzanych terenów. Jest to pigułka nie tyle połknięta, co nieustannie lizana. Długo człowiek dochodzi do siebie – długo układa w głowie emocje i przygody.

Plitvickie Jezero
Plitvička jezera. Fot. Adam Lukas

Z powodów krajoznawczych i ekonomicznych droga była podzielona na wiele etapów. Start na dworcu kolejowym w Boguminie. Nie jest tajemnicą, że przekraczanie granic w środkach komunikacji podnosi koszt biletu. Dodatkowo, dojazd kombinowany dostarcza sporej ilości wrażeń, jak również pozwala na zwiedzenie wielu (zupełnie nie ujętych w żadnych przewodnikach, a często przebijających swoja atrakcyjnością) miejsc.

Malacky – Bratysława – Komárno

Żal nie skonsumować lángosa, pieczonego na oleju drożdżowego węgierskiego placka. Naturalnie dostępnego również w całej Słowacji. Klasycznie podawany z potartym żółtym serem, zmiażdżonym czosnkiem i odrobiną kefiru. Przejście przez graniczny most ze słowackiego Komárna do węgierskiego Komáromu (obok stacji znajduje się supermarket) przywodzi na myśl stare czasy kiedy każda europejska granica niosła ze sobą emocje związane z okazywaniem dokumentów i rewizją bagażu.

Komárom – Győr – Lenti

Naprawdę trudno było wytłumaczyć pani w kasie, że potrzebujemy trzech biletów do Lenti. Pomimo drukowanych napisów na kartce. Nocny spacer z Lenti do Redics bez odblasków nie należy do zbyt odpowiedzialnych. Niestety padało. Na szczęście było niedaleko.

Redics – Lendava – Murska Sobota – Ljubljana

Na granicy pracownicy nie do końca byli zadowoleni z tego, że ktoś śpi im pod drzwiami (był to jedyny daszek w okolicy). Dalej pieszo do Lendavy (autostradą – więc lepiej nie robić tego ostentacyjnie). W weekendy autobusy kursują beznadziejnie rzadko. Napotkany Słoweniec słysząc, że jesteśmy z Polski zaczął do nas mówić po niemiecku. Finalnie nadrobił sporo drogi i zwiózł prosto na dworzec do Murskiej Soboty.

Tam okazało się, że i tym razem na pociąg przyjdzie czekać kilka godzin. Oczekiwał z nami typek, który nieustannie gdzieś nerwowo dzwonił. Kiedy zdał sobie sprawę, że pociąg do Lubljany odjeżdża za jakiś czas ulotnił się, by po 20 minutach powrócić. Stwierdził, że właśnie kupił samochód i chętnie za kilka euro podwiezie nas do stolicy. Okazało się, że zapłaciliśmy mniej niż za bilet, a na miejscu byliśmy nieporównywalnie szybciej.

Miasto jest niezwykle przyjemne. Panorama, górujący nad zabudową zamek, kolorowe, zdobione kamienice, mosty, niedaleka skocznia narciarska, klimatyczne knajpki i życzliwi ludzie są dobrym antidotum na nieprzyjemnie wysokie ceny. Spojrzenie na Ljubljanę z góry powinno być wystarczającym argumentem przemawiającym za obowiązkiem spenetrowania tego miasta.

Vrtovce – Illirska Bystrica – Rijeka – Karlovac – Plitvička jezera

Górski a konkretnie: rajski rejon ok. 40 km od wybrzeża Adriatyku (Triestu). Nie wiem jak jest w innych regionach Słowenii, ale to, co tam można zobaczyć jest znakomite: zieleń, góry, wielki kanion, niewielkie miejscowości, swojskie trunki i pokarmy. Wszechobecna winorośl i bardzo wolny bieg życia. W Słowenii nie wolno biwakować w nieprzeznaczonych do tego miejscach, więc by uniknąć mandatu, lepiej się z tym nie afiszować.

Plitvička jezera

Połączone wodospadami i kaskadami jeziora krasowe. Jeśli ktoś przyjedziew nocy, niech nie traci pewności siebie. Kierowca oraz wszyscy pasażerowie bardzo się dziwili, że chcemy tam zostać. Sami byliśmy zaskoczeni wysiadką w środku lasu, w środku nocy, w środku ciszy. Na szczęście przy jednej z bram parku był biwakowy okap, który gwarantował nerwowy (przy bramie głównej, zaskakująco dużo, jak na noc, kręcących się samochodów), ale horyzontalny nocleg. Cena wstępu do atrakcji to ok. 20 €.

Interesującego odcienia zielona woda, wodospady, półki skalne, jaskinie, naturalne tarasy, sporo terenów spacerowych. Najlepiej wejść zaraz po otwarciu. Unika się wtedy (w znacznej mierze) olbrzymich tłumów na kładkach. Jest po prostu łatwiej i bezpieczniej przejść przez zielone skarpy, kładki obok wysokich wodospadów, nad zatopionymi drzewami i kolorowymi rybami. Do wyboru różne warianty trudności i długości tras: od 2 do 8 godzin. Możliwe kupno biletów jedno- i dwudniowych.

Trogir – Dubrovnik – Split – Korčula

Co prawda autobusów na trasie z Jezior kursuje sporo, ale rejsowych z wolnymi miejscami – to już niekoniecznie. Po pierwsze, w informacji znajdującej się koło kasy oraz wśród sporadycznie pojawiającej się ludności lokalnej należy się zorientować o której, dokąd i za ile jedzie autobus, a po drugie: niezbyt ufać tym informacjom. Raczej wyciągnąć z nich średnią arytmetyczną. Grunt to obecność na przystanku, łapanie stopa i czatowanie na jakiekolwiek autobus do jakiegokolwiek miasta.

Trogir

Chmary Polaków. Spory ruch i brak pobocza. Miejsce miłe, choć irytująco zatłoczone. Miejscowy targ jest zaopatrzony w pełny asortyment pomagający miło spędzać czas. Ok. 5 km od dworca autobusowego położony jest bardzo rozsądny kemping. Split na pewno nie jest dusznym miastem jak nie przymierzając Dubrovnik. Zasadniczo urocze, średniej wielkości miasto portowe, w którym pod palmami, obserwując statki i wybrzeże można się zapomnieć i nie zdążyć na prom (na który nota bene nie ma najmniejszych problemów z kupnem biletu).

Po drodze zawija do kilku portów, a po czasie dociera do Korčuli. Jak na niewielki i bardzo sympatyczny kurort przystało, wino z worka foliowego z kranikiem musiało smakować. Miejsce wypoczynkowe o idealnej temperaturze wody i powietrza. Pływające statki wszelkiego typu, kolor wody, nieba, gór, bogate nocne życie, dobrze zaopatrzone markety plus różnorakie butiki (w tym: coś w rodzaju kiosku truflowego, w którym można było spojrzeć na ceny przyprawiające o pusty śmiech).

Noc rozbrzmiewa muzyką na żywo. Partyzancki nocleg na wzgórzu, w jakimś wymarłym otoczeniu pensjonaciku połączonego z barem. Wydostanie się z Korčuli w sezonie nie należy do zadań tak łatwych jak przygotowanie śniadania złożonego z bułki i banana. Opcji jest kilka, lecz to w żaden sposób nie zmienia ograniczonej ilości miejsc. Najlepiej kupić bilet na dzień następny i rozkoszować się chorwackimi krajobrazami w pełnej krasie.

Dubrownik
Dubrovnik. Fot. Adam Lukas

Dubrovnik sprawia wrażenie miejsca mocno przereklamowanego. Wąskie uliczki, zatkana turystami prawie każdy, najmniejszy nawet, skrawek przestrzeni składają się na klaustrofobiczny klimacik tego miejsca. Oazami spokoju są liczne galerie sztuki prezentujące olbrzymią ilość istnych arcydzieł chorwackiej sztuki naiwnej. Warto zaznaczyć, że grodów położonych na wysepkach à la Dubrovnik podczas jazdy wzdłuż czarnogórskiego wybrzeża jest moc (i nie powiedziałbym, że to właśnie on jest naj...).

Herceg Novi – Budva – Bar – Ulcinj

Główny deptak czarnogórskiego, wżynającego się w morze amfiteatralnego miasta Ulcinj wywołał szok. Przy wtórze nawoływań muezinów, zatem w orientalnej atmosferze, można się było poczuć jak w zachodnich stolicach mody. Nieprawdopodobne zagęszczenie przepięknych dziewcząt i kobiet spacerujących w tę i we w tę. Paryż, Mediolan, Nowy Jork i Londyn podczas tygodni mody mogłyby się uczyć szyku, klasy i skromności.

Nie ma problemu ze znalezieniem noclegu. Zawsze się coś znajdzie. Ceny ok. 10 – 15 € za osobę. Padł pomysł przejścia 30 km do albańskiej Szkodry piechotą. Autobus był za kilka godzin, a taksówkarze nie wykazywali jakiejkolwiek ochoty na negocjacje. Idąc z plecakiem w skwarze, człowiek przeżywa ciekawe emocje. Ubarwieniem był autostop. Zazwyczaj bezpłatny, a czasami tak samo jak padały propozycje wysokości opłaty, tak samo i my padaliśmy ze śmiechu.

Shkodër – Tiranë

Granica zapchana dokumentnie. Na szczęście właściciel mercedesa, który nas zabrał miał to za nic i nonszalancko wyminął 5-kilometrowy sznur samochodów. Celnik tylko zapytał, skąd jesteśmy i ze szczerym uśmiechem pomachał na pożegnanie. Można się wystraszyć wjazdu do Szkodry, gdyż droga prowadzi przez cygańskie śmietnikowe osady. Dzieci i psy w równym stopniu i natężeniu liczne i nachalne. Ruch miejski, na pierwszy rzut oka, wydaje się niesamowicie chaotyczny. Po dłuższym pobycie jednak można zauważyć prawa nim rządzące. Wymiana kapitału w kantorach bądź agencjach transferu pieniędzy. Oferujących mniej lub bardziej oficjalny transport do Tirany jest masa. Pytać. W Tiranie nocleg nad położonym zupełnie nieopodal centrum Liqeni I Tiranes. Teren piknikowo-rekreacyjny umożliwiający sympatyczne mini biesiady z lokalsami.

Priština – Skopje

Autobusy do Kosowa odjeżdżają z terenu niedaleko uniwersytetu UFO (idąc w kierunku placu Skanderbega). W sumie, trudno nie zauważyć naganiaczy. Odjazdy nad ranem i w nocy, koszt ok. 20 €. Prisztina powinna nosić miano „Bill Clinton City”, gdyż sporo jest miejsc ochrzczonych jego imieniem. W Skopje byłem kilka razy, ale pierwszy raz trafiłem tam w niedzielę. Wymarłe miasto. Zaskoczenie z powodu pustek na ulicach, w knajpach, wokół meczetów, na ulicach. Nie wiem, być może miało miejsce jakieś narodowe święto „siedzenia w ciszy w domu”. Smog obfity i w upale wydawało się, że można gryźć powietrze.

Kosowo
Kosowo. Fot. Adam Lukas

Niš – Čačak – Guča

Granica macedońsko-serbska przebiegła pod znakiem anulowania pieczątek z Kosowa. Przy wtórze dosadnego i jak najbardziej zrozumiałego okrzyku celnika „Kosovo je Srbija!!!” spokojnie pojechaliśmy dalej. Nad ranem przyjechaliśmy do Niszu. Kantory były pozamykane, ale na szczęście w kasie można płacić kartą. Čačak przed południem. Akurat tyle czasu trzeba, by sprawdzić na pobliskim dworcu autobusowym, że wesoły autobus do Gučy odjeżdża za 2 minuty. Tam 3 dni szalonej zabawy na festiwalu trąbki.

Beograd – Budapest

Kilkugodzinne zwiedzanie belgradzkiego Kalamegdanu oraz spacer po okolicy, w której zbombardowane budynki administracji państwowej są reliktami pamięci wydarzeń z 1999 roku. Cena autobusu na północ była bezsensownie wysoka, a pociąg Belgrad – Budapeszt kosztował ok. 12 $. Był załadowany po dach, a od niektórych podróżnych człowiek mógł się dowiedzieć o poczynaniach Węgrów w Autonomicznej Prowincji Wojwodinie. W Budapeszcie w przypadku chęci podróżowania na zachód lub północ musimy dokonać zmiany dworca i podjechać metrem na Déli pályaudvar.

Komárom – Komárno – Bohumin

Ayran smakuje zawsze i wszędzie. Kolejnym dowodem na potwierdzenie tej tezy był jego smak na budapeszteńskim dworcu o 7 rano. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że zegarki można sobie regulować rozkładem czeskiej kolei. Punktualność prawie tak dokładna jak kolei rosyjskiej.

Bałkańska pigułka powinna być traktowana jak przestępstwo. Dwa tygodnie w 10 państwach są wystąpieniem przeciwko rzetelności i okazywaniu szacunku gospodarzom zwiedzanych terenów. Jest to pigułka nie tyle połknięta, co nieustannie lizana. Długo człowiek dochodzi do siebie – długo układa w głowie emocje i przygody. Wspólnym mianownikiem każdej wyjazdowej minuty jest różnorodność, egzotyka, życzliwość i optymizm. Bawiąc się w patentowego grafomana można stwierdzić, że 2 tygodnie na Bałkanach należy traktować jak wyjście z baru po pierwszym piwie: zawsze to coś, ale chce się więcej. Pozostaje niedosyt. I chwała za to!

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Komentarze (1)

  • 02.12.15, 15:13

    Komentarz usunięty


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia(22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 3047

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 3088

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 8387

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 4734

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 5541

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 5128

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 4917

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 3891

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 3533

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 3425

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 3495

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 2907

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 12400

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 20180

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 3806

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 22212

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze