Dziś jest 26.05.2017

Imieniny obchodzą Filip, Paulina, Ewelina, Alwin

Portal podróżniczy etraveler.pl

gwarancja udanych wakacji
Accredited Agent

Zrobiłabym to jeszcze raz!

Autor: Etraveler.pl

Data publikacji: 26.04.2012 10:49

Liczba odwiedzin: 6999

Tagi: wywiady, praca w podróży, inspiracje, praca w podróży główna, praca w podróży wywiady, inspiracje wywiady

Jeszcze raz Bogna Teuchman, opolanka, obecnie mieszkająca w Londynie weszłaby na pokład statku pasażerskiego. Nie w roli pasażera jednak, lecz fotografa. To właśnie fotografią zajmowała się zawodowo przez półtora roku, które spędziła na statkach wycieczkowych, zawijając do portów na całym świecie.

Kartagena, Kolumbia
 
Kartagena, Kolumbia
fot. Bogna Teuchman

E.P.: Dlaczego zdecydowałaś się pracować jako fotograf na statku wycieczkowym?

Bogna Teuchman: Kilka lat temu, chyba na pierwszym roku studiów ktoś powiedział mi o pracy na statkach wycieczkowych. Wtedy zaświtała mi w głowie myśl: a może by tak połączyć pracę z podróżowaniem po świecie? Na czwartym roku studiów, w czasie jednego bardzo mroźnego styczniowego wieczoru, szukałam w internecie ofert pracy wakacyjnej. I trafiłam na ogłoszenie pracy na statkach pasażerskich jako fotograf. Na początku myślałam, że będzie to „odskocznia” na 3-4 miesiące. Dopiero potem okazało się, że pracodawca szuka ludzi na stałe.

E.P.: Jak długo się tym zajmowałaś?

Pracowałam na trzech różnych statkach przez około półtora roku, przy czym oficjalnie zrezygnowałam po niemal dwóch latach z przyczyn medycznych. Kontrakty trwały 6 miesięcy (gdzie pracowałam codziennie, bez dnia wolnego), a następnie miałam około 2 miesiące urlopu.

E.P.: Interesowałaś się wcześniej fotografią?

Fotografia była moją pasją od piętnastego roku życia. Zaczynałam od analogowego Zenita, który towarzyszył jeszcze mojej Mamie na Olimpiadzie w Moskwie w 1980 roku. W czasie studiów miałam okazję uczestniczyć w programie Camp America, gdzie pracowałam na campie w USA z dziećmi jako instruktor fotografii. To dało mi poczucie, że mogłabym się zajmować fotografią profesjonalnie.

E.P.: Jak przebiegała rekrutacja?

Nie ukrywam, że było ciężko. Choć z perspektywy czasu myślę, że pracodawca trochę przesadził z „przesiewem” kandydatów i co niektórych zniechęcił po paru etapach. Ale może o to im chodziło?

Po wysłaniu CV w języku angielskim, miałam telefoniczną rozmowę wstępną. W ten sposób sprawdzono mój angielski. Podobno z 500 nadesłanych CV z Polski, tylko 100 osób nie odłożyło słuchawki, słysząc język angielski. Następnie zaproszono mnie na pierwszą rozmowę do Krakowa. Po tej rozmowie wyselekcjonowano 25

Pierwszy statek, na którym Bogna wypłynęła na szerokie wody – Grandeur of the Seas
 
Pierwszy statek, na którym Bogna wypłynęła na szerokie wody – Grandeur of the Seas
fot. Bogna Teuchman

osób, które po dwóch miesiącach zostały zaproszone na spotkania rekrutacyjne, po raz kolejny do Krakowa. Były to 3 dni tzw. Assesment centre (czytaj: prania mózgu), gdzie mieliśmy okazję poznać naszych amerykańskich pracodawców. Poddano nas testom psychologicznym, inteligencji, matematyki, angielskiego i w końcu fotografii. Całość przeszły 3 osoby, w tym ja.

Powiedziano nam, że pracę na statkach możemy zacząć w dowolnym czasie od tamtego momentu, ale musimy załatwić najpierw sprawy osobiste. Tu mieli na myśli, że jeśli np. ktoś miał ślub brata, to lepiej było najpierw w nim uczestniczyć, a dopiero potem zacząć pracę na statku – przepustka na kilka dni wolnego nie wchodziła w rachubę. Zdecydowałam się dokończyć czwarty rok studiów (był kwiecień) i wszystkie kursy z roku piątego. Ustaliłam z promotorką, że będę pisać pracę magisterską pracując na statku i 26 października 2008 wsiadłam w samolot do Miami. Tam spotkałam 17 osób z całego świata, które tak jak ja przeszły 5 dni szkolenia z fotografii, jaką mieliśmy się zajmować na statkach; były też testy medyczne i wreszcie piątego dnia powiedziano mi, na który statek dołączę. Był to Grandeur of the Seas. Cały proces rekrutacji, od wysłania CV do wejścia na pokład statku, w moim przypadku zajął 10 miesięcy.

E.P.: Gdybyś mogła opisać swój rozkład dnia…

Pobudka o 6.15 rano, szybka toaleta i bieg na śniadanie (stołówka była na drugim krańcu statku, więc oddalona o dobre 5 minut od mojej kabiny). Gdy wpływaliśmy do portu, fotograf był drugą osobą, zaraz po ochronie, która schodziła na ląd. Chodziło o to, że musieliśmy zacząć robić zdjęcia powitalne w porcie już pierwszemu pasażerowi. Także jeśli dokowanie było o godz. 7 rano, to o 6.45 stałam już przy wyjściu. W porcie robiliśmy zdjęcia do około 11.00. Potem mieliśmy wolne do mniej więcej15.00. W tym czasie starałam się zobaczyć jak najwięcej z miejsca, do którego przybyliśmy.

15.00-16.00 – rozkładaliśmy studia na wieczorne sesje – od dwóch do sześciu studiów, w zależności od wieczoru i okazji. 16.00-16.45 to był mój czas na prysznic i szybki posiłek przed wieczorną zmianą. Od 17.00 do 23.00 pracowałam praktycznie cały czas, albo robiąc zdjęcia w studio, albo sprzedając zdjęcia w fotogalerii, albo drukując zdjęcia w laboratorium. W międzyczasie miałam od 30 minut do godziny przerwy na obiadokolację.

Brytyjskie Wyspy Dziewicze


Brytyjskie Wyspy Dziewicze. Fot. Bogna Teuchman


Wieczorem, po tak intensywnym dniu pracy, nie sposób iść od razu spać. Mój umysł musiał się zrelaksować. Zwykle wieczory spędzałam albo w barze dla załogi, albo na siłowni lub w basenie, albo też mieliśmy imprezę w jednej z załogowych kabin. Generalnie chodziłam spać nie wcześniej niż o 2 w nocy. A o 6.15 znowu pobudka...

Jeśli byliśmy na morzu, pracę zaczynałam o 9 rano, w fotogalerii. Przerwy były krótsze, ale częstsze. Jako fotograf miałam też okazję jeździć z pasażerami na wycieczki jako eskorta. Robiłam zdjęcia przy obiektach, co pozwalało mi na darmowe zwiedzanie (piramidy w Gizie widziałam z 13 razy!), ale oznaczało też, że mój dzień pracy mógł trwać nawet 15 godzin!

E.P.: Było ciężko?

Było, czasami wręcz nieznośnie ciężko. Najgorsze były Święta – Bożego Narodzenia i Wielkanoc. 2 lata z rzędu spędziłam Święta na statku, bez rodziny. Pierwszy raz był najgorszy. Zostałam przeniesiona na nowy statek, zaledwie po sześciu tygodniach mojego pierwszego kontraktu. Wylądowałam więc w Barcelonie, gdzie weszłam na pokład Brilliance of the Seas, na 2 dni przed Wigilią. Nie znałam nikogo... Gdy zadzwoniłam do domu 24. grudnia, ledwo wstrzymywałam łzy. Dopiero wieczorem pękłam. Nigdzie na świecie, poza Polską i chyba Włochami, nie obchodzi się Wigilii. Dopiero w Boże Narodzenie jest świętowanie i uczta. Na szczęście znalazło się paru Polaków, z którymi szybko nawiązałam nić przyjaźni i to oni pozwolili mi przetrwać najgorsze.

Z Mamą
 
Z Mamą
fot. Bogna Teuchman

Pracowaliśmy po 10-14 godzin dziennie, przez 6 miesięcy, bez dnia wolnego. Jakoś się jednak do tego przyzwyczajasz i gdy nadchodzi Twój urlop, nie wiesz co zrobić ze swoim wolnym czasem! Doceniasz też każdą wolną godzinę.

Ciężka praca niestety odbiła się na moim zdrowiu. Okazało się też, że mój organizm nawdychał się za dużo jodu z morza. To, w połączeniu z naprawdę ciężką pracą, jaką wykonywałam, spowodowało, że moja tarczyca przestała funkcjonować i cały organizm odmówił posłuszeństwa. W ciągu kilku miesięcy schudłam 9 kg, moje serce biło 140 uderzeń na minutę i ogólnie stałam się bardzo słaba. Miałam też wiecznie spuchnięte stopy i łydki. Nie pomógł też fakt, że nocami pisałam pracę magisterską. Dopiero po przyjeździe do domu okazało się, że to nadczynność tarczycy i ostatecznie byłam zmuszona zrezygnować z pracy na statkach z powodów medycznych.

Czy żałuję? Zdecydowanie nie, zrobiłabym to jeszcze raz. Ludzie pracują na pokładzie po 20-30 lat i nic im nie dolega (może poza samotnością). Ja miałam po prostu mniej szczęścia. Takie rzeczy trudno przewidzieć.

E.P.: Uważasz, że to może być sposób na stałe zatrudnienie?

Znam osoby, które pracują na statkach po 10, 20, 30 lat. Mają w domu rodziny, do których wracają co pół roku. To oznacza, że często omijają ich narodziny własnych dzieci, ważne wydarzenia rodzinne. Cierpi ich życie osobiste. Ja osobiście nie zdecydowałabym się na tak długą rozłąkę, gdybym miała męża, dzieci. Ale są tacy, którzy tak robią i jakoś sobie z tym radzą.

E.P.: Zwiedziłaś kawałek świata. Miałaś czas wolny, żeby poznawać miejsca, do których przypływaliście?

B.T.: Podróże były zawsze moją pasją i to był jeden z dwóch głównych powodów (poza chęcią zostania profesjonalnym fotografem), dla których zdecydowałam się na tę pracę. Pierwsze 6 tygodni pływałam po Karaibach i Ameryce Południowej – zawijaliśmy na maleńkie wyspy-państwa, o istnieniu niektórych nie miałam nawet pojęcia! Były to m.in. Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Antigua, Portoryko, Dominikana, Panama, Kajmany, St. Martin, Kolumbia, St Kitts, Kostaryka...

Przekraczając Kanał Sueski

Przekraczając Kanał Sueski. Fot. Bogna Teuchman


Następnie przetransferowano mnie do Europy, czym na początku byłam trochę zawiedziona, bo myślałam, że widziałam już większość Starego Kontynentu. I tutaj się pomyliłam, bo zawijaliśmy do miast portowych oraz wysp, a także północnej Afryki. W ten sposób zobaczyłam całe wybrzeże Włoch (Rzym, Pisa, Florencja, Sycylia, nocne dokowanie w Wenecji), Francji (Cannes, Villefranche), Hiszpanii (Barcelona, Sewilla, Malaga), Wyspy Kanaryjskie (Lanzarote i Teneryfa), Egipt (tam byłam 14 razy!), wyspy Greckie (Rodos, Mykeny, Santorini, Korfu), Cypr, Malta, Turcja... Pod koniec mojego ostatniego kontraktu statek przeniósł się na Bliski Wschód. Z Barcelony popłynęliśmy do Dubaju, po drodze „zahaczając” o Kanał Sueski i Dolinę Królów w Egipcie, Jordanię (Petra jest jednym z najpiękniejszych miejsc, jakie kiedykolwiek zobaczyłam). Ostatnie dni na statku spędziłam, zwiedzając Zjednoczone Emiraty Arabskie (Dubaj, Abi Dhabi, Fujaira), Oman, Bahrain...

Praktycznie zawsze dostawaliśmy choć parę godzin wolnego, żeby zobaczyć te miejsca. Poza tym, w przeciwieństwie do gości, załoga pływała do każdego portu średnio co 2 tygodnie, co rejs, więc zawsze była szansa, żeby zobaczyć i doświadczyć więcej. Uwielbiałam to!

E.P.: Patrząc teraz z perspektywy czasu, czujesz, że to zajęcie dużo ci dało?

Zdecydowanie nie żałuję, że zdecydowałam się na pracę na statkach. Zobaczyłam kawał świata, nauczyłam się profesji, oszlifowałam angielski do perfekcji, nauczyłam się też podstaw hiszpańskiego. Nie na co dzień masz okazję pracować z 850 ludźmi z każdego zakątka globu, reprezentującymi 60 różnych narodowości. Dzięki tej pracy zobaczyłam, że granice moich możliwości intelektualnych, fizycznych i adaptacyjnych leżą dużo dalej, niż kiedyś myślałam. Cały czas jestem w kontakcie z przyjaciółmi, których tam poznałam. Odwiedziłam w Indonezji koleżankę, z którą pracowałam w jednym team’ie, mam też zaproszenia do innych krajów, z których nie omieszkam w przyszłości skorzystać :)

Pracując przez 6 miesięcy z tymi samymi ludźmi, naprawdę można się zżyć. 11. marca tego roku mam w planach przebiec półmaraton w Anglii – Adidas Silverstone Half Marathon – dla Misji, która opiekuje się marynarzami na całym świecie. Budują oni centra w różnych portach, skąd załoganci mogą zadzwonić do domu i skorzystać z darmowego internetu. Oferują też pomoc tym, którzy padli ofiarami piratów, zaniedbania przez pracodawcę itp. Więcej informacji na mojej stronie poświęconej temu wydarzeniu www.justgiving.com/runboogierun

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • Następna »

Komentarze (9)

  • 04.08.16, 00:58

    Komentarz usunięty

  • 20.07.16, 23:01

    Komentarz usunięty

  • 09.07.16, 09:17

    Komentarz usunięty

  • 10.04.15, 05:24

    Komentarz usunięty

  • 30.11.14, 12:26

    Komentarz usunięty

  • 18.10.14, 13:59

    Komentarz usunięty

  • wilczyca morska (gość)

    wilczyca morska (gość)

    30.11.12, 19:22

    fajnie bylo posluchac relacji ,tez o tymm marze i dobrze znac ryzyko powiklan

    Zgłoś

  • aga (gość)

    aga (gość)

    27.04.12, 19:40

    Bogna wiesz, że ja wiem mniej więcej jaka to praca i naprawde podziwiam Twój wysiłek i samozaparcie:) Powodzenia!

    Zgłoś

  • Marek (gość)

    Marek (gość)

    26.04.12, 12:15

    Zuch dziewczyna, jak widać tylko z zewnątrz to taka super robota, niby poznaje się świat, ale tak naprawdę trzeba ostro tyrać. No ale nie ma nic zadarmo,

    Zgłoś


Zamknij

Twój komentarz

Infolinia (22) 487 55 85

Pn.-Pt. 8-19;So-Nd. 9-19

Wyprawy pod patronatem Etraveler.pl

  • Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Równoleżnik Zero 2015 – Wrocławski Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza

    Autor: Źródło: materiały promocyjne

    Data publikacji: 25.03.2015 09:20

    Liczba odwiedzin: 1430

    Festiwal Podróżniczy im. Olgierda Budrewicza Równoleżnik Zero, który odbędzie się w dniach 9-11 kwietnia 2015 r. w Mediatece (Pl. Teatralny 5) i Bibliotece Turystycznej (ul.Szewska 78) to wydarzenie skierowane do osób pragnących poczuć klimat podróżowania oraz wspaniała okazja do spotkania z podróżnikami i autorami książek. Tegoroczna edycja będzie poświęcona krajom Ameryki Północnej i Środkowej. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Spotkanie z podróżnikiem: „Chcieć to móc” – Paweł Kilen w pięć lat po świecie

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 02.03.2015 10:11

    Liczba odwiedzin: 1190

    Pięcioletnia podróż Pawła Kilena w poszukiwaniu przygody i spełnienia marzeń. Z lekkim zarysem planu i z bardzo małym budżetem. Udowadnia wszystkim, a przede wszystkim sobie, że powiedzenie „Chcieć, to móc” nie jest fikcją. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • WyCHILEoutowana

    WyCHILEoutowana

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.09.2014 12:38

    Liczba odwiedzin: 6214

    „Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu Niemców, którzy mówią po hiszpańsku i czczą bohatera narodowego o nazwisku O’Higgins”. Właśnie ta, zasłyszana wieki temu opinia na temat Chile pchnęła moje zainteresowania w kierunku owego chudego jak patyk kraju. Choć od tamtego czasu minęło już wiele lat, ciekawość pozostała, ale decyzja o wyjeździe zapadła dopiero niedawno. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka południowa, chile, patagonia

  • Czas na debiut – Strefa Darien

    Czas na debiut – Strefa Darien

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 25.09.2014 10:24

    Liczba odwiedzin: 2657

    Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli. »

    Tagi: patronat medialny

  • Kurs na Indonezję

    Kurs na Indonezję

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 19.09.2014 09:47

    Liczba odwiedzin: 3147

    Karolina i Bartek, para młodych inżynierów z Krakowa i autorów bloga Kurs na Wschód, wkrótce rusza w kolejną podróż. Tym razem zamierzają odwiedzić Indonezję, przyjmując za cel nie tylko relaks pod palmami, ale także zebranie sporej ilości materiału reporterskiego, który ma czytelnikom ich bloga pokazać azjatycki kraj od podszewki. Karolina i Bartek obierają kurs na Indonezję! »

    Tagi: patronat medialny, azja, indonezja

  • 8000 km Across Canada

    8000 km Across Canada

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 01.08.2014 16:09

    Liczba odwiedzin: 2965

    Czy można pokonać pieszo dystans 8000 km w ciągu 8 miesięcy, samotnie, bez większego wsparcia z zewnątrz, mierząc się z różnorodnymi warunkami klimatycznymi oraz terenowymi? Można, trzeba mieć tylko jasno określony cel. A taki z pewnością przyświeca Jakubowi Mudzie, który wraz z początkiem stycznia 2015 roku wybiera się w pieszą wyprawę 8000 km Across Canada, od wybrzeża Pacyfiku aż po Atlantyk. »

    Tagi: patronat medialny, ameryka północna, kanada

  • 850 km, by znaleźć dom

    850 km, by znaleźć dom

    Autor: Anna Kaca

    Data publikacji: 16.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 2911

    W tegoroczne wakacje razem z moim czworonogiem pokonam pieszo 800 km, promując adopcje psów aktywnych. Od Karkonoszy po Bieszczady będę prezentować ludziom dwa bardzo aktywne psy, które od wielu lat nie potrafią znaleźć domu. Pokaże również, że wakacje można spędzać ze swoim czworonogiem w fajny dla obu stron sposób. »

    Tagi: patronat medialny

  • Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Archeolodzy (znowu) w podróży – czyli autostop w Skandynawii tropami wikingów

    Autor: Archeolodzy w podróży

    Data publikacji: 11.07.2014 12:45

    Liczba odwiedzin: 2316

    Minął ponad rok, odkąd grupa archeologów i jeden grafik zdecydowali się na podróż swojego życia, odwiesiła na jakiś czas pracę i studia i wyruszyła do Rosji. Teraz, projekt „Archeolodzy w Podróży” odżywa – w nieco zmienionym składzie (więcej info tutaj: http://archeolodzywpodrozy.blogspot.com/p/o-nas.html) ruszamy tym razem na północ! »

    Tagi: europa, norwegia, skandynawia, patronat medialny

  • Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Z uśmiechem na (Bliski) Wschód

    Autor: Tomasz Korgol

    Data publikacji: 01.07.2014 11:07

    Liczba odwiedzin: 2061

    Celem mojej najbliższej wyprawy jest Nepal. Trasa wiedzie z Wrocławia przez Węgry, Bułgarię, Rumunię, Turcję, Gruzję, Armenię, Irak (Kurdystan), Iran, Pakistan, Indie, Nepal. Łącznie 15 tysięcy kilometrów, samotnie, autostopem. Wyprawa jest częścią projektu pod nazwą ,,Z uśmiechem na (Bliski) Wschód”. »

    Tagi: patronat medialny, azja, indie, nepal

  • Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Podróżować to żyć – podsumowanie I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 30.05.2014 11:39

    Liczba odwiedzin: 1777

    W trakcie minionego I Festiwalu Podróżniczego Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej, któremu patronował między innymi portal Etraveler.pl, słuchacze mieli okazję nie tylko przenieść się w odległe i niezwykle różnorodne części świata, ale i dostali spory zastrzyk inspiracji, po którym na pewno niełatwo będzie wysiedzieć w domu. »

    Tagi: europa, polska, patronat medialny

  • Gobi Expedition 2014

    Gobi Expedition 2014

    Autor: Łukasz Kraka-Ćwikliński

    Data publikacji: 26.05.2014 16:34

    Liczba odwiedzin: 2110

    Wyprawa przez drugą co do wielkości pustynię na świecie zbliża się wielkimi krokami. Do jej rozpoczęcia zostały niespełna dwa miesiące, co sprawia, że jest to dobry moment, by przypomnieć zainteresowanym, na czym polega jej wyjątkowość. »

    Tagi: azja, mongolia, gobi, patronat medialny

  • Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Festiwal Podróżniczy u Przyrodników

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 26.05.2014 15:10

    Liczba odwiedzin: 1491

    Już w najbliższy piątek (30.05.) rusza w Lublinie Festiwal Podróżniczy u Przyrodników. W programie znalazły się slajdowiska z całego świata: Kolumbia, Antarktyda, Portugalia, Niemcy, Słowenia, Chorwacja) oraz z Polski (Opolszczyzna i Białowieski Park Narodowy). Ideą Festiwalu jest ukazanie piękna i bogactwa przyrody w skrajnie różnych rejonach świata. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • Bałkany Trip 2014

    Bałkany Trip 2014

    Autor: BusTrip into the Wild

    Data publikacji: 12.05.2014 09:20

    Liczba odwiedzin: 8049

    Jak opisać w kilku słowach projekt BusTrip Into The Wild? 26-letni volkswagen T3, siedmioro podróżników i 12 krajów, które chcemy odwiedzić w trzy tygodnie, jak najmniejszym kosztem. »

    Tagi: patronat medialny, europa

  • I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy Klubu Szalonego Podróżnika w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 28.04.2014 10:02

    Liczba odwiedzin: 11233

    Już 23 i 24 maja rusza w Środzie Wielkopolskiej pierwszy Festiwal Podróżniczy organizowany przez Klub Szalonego Podróżnika. Dwa dni festiwalowe będą składać się z prezentacji prelegentów o „Statuetkę Klubu Szalonego Podróżnika” za najlepszą prezentację podróżniczą, prezentacji filmów oraz relacji podróżniczych zaproszonych gości specjalnych. Poza tym na każdego z uczestników czekają liczne konkursy i atrakcje festiwalowe. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • 4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    4 Żywioły – podróż autostopem dookoła Islandii

    Autor: Joanna Maślankowska i Adam Wnuk

    Data publikacji: 15.04.2014 11:35

    Liczba odwiedzin: 2432

    1 miesiąc, 2 autostopowiczów i 4 żywioły do pokonania. Podczas miesięcznej wyprawy zasmakujemy dań gotowanych w rozgrzanej ziemi, wykąpiemy się w najwspanialszych wodospadach Europy, staniemy na skraju dwóch ogromnych płyt tektonicznych jednocześnie i (mam nadzieję) nie zostaniemy porwani razem z namiotem przez niezwykle silne wiatry. Wszystko to z dobytkiem na plecach i wyciągniętym w górę kciukiem. »

    Tagi: patronat medialny, europa, islandia

  • I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    I Festiwal Podróżniczy w Środzie Wielkopolskiej

    Autor: Etraveler.pl

    Data publikacji: 21.03.2014 14:44

    Liczba odwiedzin: 13079

    24 maja 2014 r. w Ośrodku Kultury w Środzie Wielkopolskiej w ramach Średzkich Sejmików Kultury 2014 odbędzie się I Festiwal Podróżniczy zorganizowany przez poznański Klub Szalonego Podróżnika. W ramach Festiwalu przewidziane są przede wszystkim prelekcje podróżnicze, slajdowiska, dyskusje i spotkania z podróżnikami. Prelegenci przedstawią swoje dotychczasowe podróże po różnych regionach świata i opowiedzą związane z nimi historie, przygody i wrażenia. »

    Tagi: spotkania i imprezy podróżnicze, patronat medialny

  • « Poprzednia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Następna »

Spotkania i imprezy podróżnicze